Mecze kupowane na minuty – nowy sezon, nowe opcje w NBA

Share on facebook
Share on twitter

Po raz pierwszy w historii kibice NBA będą mogli wykupić dostęp do… części spotkania transmitowanego poprzez League Pass. Usługa ta dotyczyć będzie wyłącznie czwartej kwarty., czyli końcówek meczów.

fot. wikimedia commons

Back on the Court – najlepszy sprzęt na nowy sezon! >></span

To nowość, jeśli chodzi o usługi oferowane przez ligę w ramach League Pass. Kibice będą mogli wykupić dostęp do transmisji meczu zaraz po tym, gdy wybrzmi syrena kończąca trzecią odsłonę spotkania. Kosztować będzie to $1.99 dolara (około 7 polskich złotych), niezależnie od tego, czy kibic chce kupuje usługę na starcie ostatniej kwarty czy podczas ostatnich 30 sekund mecz.

„To wielki moment, ale też jednocześnie mały na razie krok. Pracujemy nad tym, aby w przyszłości kibice mogli mieć możliwość wykupu dostępu do jakiekolwiek części spotkania” – powiedział w rozmowie z ESPN komisarz Adam Silver. Według informacji amerykańskiego portalu, do grudnia liga ma rozszerzyć usługę na wszystkie – a nie tylko czwartą – kwarty.

Zdaniem komisarza ligi, wielu fanów może mieć inne plany, które nie pozwolą obejrzeć całego meczu, lecz tylko ostatnie 30 minut. Proponowane przez ligę rozwiązanie ma więc ułatwić kibicom dostęp do meczów, w szczególności tych ciekawych, gdzie często właśnie w końcówkach dochodzi do pasjonujących batalii.

Jeśli natomiast chodzi o cenny innych pakietów, to prezentują się one tak:

Dostęp do wszystkich meczów na cały sezon: $159.99 dolarów (584 zł)
Dostęp do wszystkich meczów na miesiąc: $20 dolarów (73 zł)
Dostęp do meczów jednej drużyny na cały sezon: $99.99 dolarów (365 zł)
Dostęp do meczów jednej drużyny na miesiąc: $11 dolarów (40 zł)
Dostęp do 80 spotkań na miesiąc: $69.99 dolarów (255 zł)
Dostęp do 8 spotkań na miesiąc: $6.99 dolarów (25,5 zł)
Pojedynczy mecz: $4.99 dolarów (18 zł)

Tomek Kordylewski

Back on the Court – najlepszy sprzęt na nowy sezon! >></span




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi