Michał Jankowski: Chcę dokończyć zadanie

Michał Jankowski: Chcę dokończyć zadanie

Share on facebook
Share on twitter

– Czujemy niedosyt po 2 meczach w Łańcucie, we własnej hali będziemy mieli znacznie więcej atutów – mówi Michał Jankowski z GKS Tychy, jeden z najlepszych strzelców 1 ligi, przed kolejnymi meczami playoff z Rawlplug Sokołem.

Michał Jankowski / fot. Michał Giel

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Pamela Wrona: Z GKS-em Tychy jesteś związany już drugi sezon. Jak oceniasz ten czas, jakim zawodnikiem teraz jesteś? Na pewno udało się zbudować pewność siebie…

Michał Jankowski: Myślę, że o sobie mówić jest najtrudniej i pozostawię to innym. Jeśli chodzi o pewność siebie, owszem, ma na nią wpływ kilka czynników, przede wszystkim moje doświadczenie, które zdobyłem przez te wszystkie lata gry w koszykówkę. Ciężka codzienna praca na treningach i najważniejsze – wspomniane zaufanie od trenera. Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że pewność siebie to klucz do tego, by każdy sportowiec mógł osiągać dobre wyniki.

Jak określono Twoją rolę w drużynie? Czego oczekiwali trenerzy?

W zespole jest 12 zadaniowców, z których każdy ma spełniać role nakreśloną przez trenera. Jeśli chodzi o moją osobę i zadania jakie wyznacza mi trener na boisku, jest to przede wszystkim oddawanie wszystkich możliwych otwartych rzutów, jakie wykreuje mi zespół oraz dawanie z siebie wszystkiego w obronie.

Potrzebowałeś 61 spotkań, aby przekroczyć próg 1000 punktów dla tyskiego zespołu, co daje średnią 16 na mecz. Jesteś w czołówce ligowych strzelców, także pod względem liczby trafionych trójek – z czego wynika tak dobra dyspozycja?

Nie powiem tu nic więcej jak tylko codzienna ciężka, mozolna praca i tysiące oddanych rzutów na treningach!

Powiedziałeś niedawno, że masz poczucie niespełnionego zadania…

Mówiąc o niespełnionym zadaniu, miałem na myśli brak medalu w poprzednim sezonie. Zdecydowanie sukces był na wyciągnięcie ręki, lecz faul techniczny, który otrzymałem w meczu z Polonią Leszno, wyłączył mnie z ostatniego meczu o brązowy medal. Poczuwam się do winy, że go niestety nie mamy. Między innymi dlatego zdecydowałem się podpisać kontrakt w Tychach i chcę dokończyć zadanie.




GKS ponownie był w czubie tabeli. Czy 6. miejsce na koniec sezonu zasadniczego było dla Was satysfakcjonujące?

Uważam, że na przestrzeni całego sezonu zasługiwaliśmy na wyższe miejsce. Jednak patrząc na to, jak w tym roku liga jest wyrównana, jak również na to, że do ostatniego meczu walczyliśmy o to, by w ogóle być w tych play-offach, to trzeba po prostu cieszyć się z tego, co udało się dotychczas osiągnąć.

Co Was charakteryzuje jako drużynę? Co jest Waszym znakiem rozpoznawczym?

Zdecydowanie jesteśmy zespołem ofensywnym i myślę, że jest to nasz znak rozpoznawczy. Mamy w naszych szeregach wielu zawodników, którzy maja talent ofensywny.

W ten weekend rywalizacja przenosi się na wasz parkiet. Jej stan może się jeszcze odwrócić? Na co stać GKS w play-offach?

Zdecydowanie tak i wierzę w to bardzo głęboko, szczególnie, że mamy bardzo duży niedosyt po dwóch meczach w Łańcucie. W tych meczach decydują małe rzeczy i wiem, że w naszej hali będziemy mieć więcej pewności, jeszcze więcej atutów w naszych rękach, dzięki czemu uda się odnieść dwa zwycięstwa i wrócić na 5 mecz do Łańcuta. Wszystko wówczas stanie się możliwe.

Czego potrzeba, aby ograć rywala z Łańcuta?

W tej parze spotkały się dwa bardzo wyrównane zespoły. Wygra ten, który popełni mniej błędów. O zwycięstwie, jak widać do tej pory, decydują detale.

Jak oceniasz Wasze szanse na znalezienie się na podium, uwzględniając naprawdę mocną konkurencje?

Trudne pytanie, szczególnie patrząc na naszą sytuacje – mam tu na myśli, to że na razie przegrywamy 0:2 z zespołem z Łańcuta. W pierwszej kolejności musimy myśleć, by przejść rundę i wtedy jestem przekonany, że zdobędziemy medal.

Czy GKS Tychy zakłada w przyszłości awans do ekstraklasy?

To pytanie bardziej do działaczy. Z pewnością klub jest bardzo ambitny, profesjonalnie zarządzany i ma wszystko, by zagrać w ekstraklasie.

Czy mając 31 lat, myślisz jeszcze o powrocie do PLK, czy 1. liga to optymalne miejsce?

Dziś się nad tym nie zastanawiam. Będę grał dopóki będę w formie, bez znaczenia czy to będzie w pierwszej lidze czy ekstraklasie.

Pamela Wrona, @Pamela_Wrona

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

tagi

NBA

Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Gościem Kamila Chanasa jest Jacek Krzykała, 4-krotny mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław, autor jednego z najsłynniejszych rzutów w historii koszykarskiej ekstraklasy, obecnie trener młodzieży.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Niestety, nadszedł czas na zakończenie pięknej serii. Dziś w USA, a jutro rano w Polsce, zobaczymy 9. oraz 10. epizod serialu „Ostatni Taniec”. Historia Chicago Bulls i Michaela Jordana zwieńczona zostanie szóstym tytułem mistrzowskim w 1998 roku.
17 / 05 / 2020 11:26
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Powrót Piotra Niedźwiedzkiego wydaje się oczywistością. Na kolejną szansę zasługuje Grzegorz Kulka. Sprawdzić się na parkietach PLK powinni też Adrian Kordalski i Filip Małgorzaciak, a ciekawymi młodzieżowymi opcjami wydają się Michał Kroczak i Marcin Woroniecki.
20 / 05 / 2020 9:56
Basket wróci w tym samym terminie, co w Polsce, ale rozwiązanie wydaje się znacznie lepsze. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że włoska koszykówka wróci 27 sierpnia rozgrywkami o superpuchar Włoch. Sezon regularny ligi ma się za to rozpocząć normalnie – pod koniec września.
Prezes hiszpańskiej ekstraklasy poinformował, że turniej kończący rozgrywki tego sezonu odbędzie się pomiędzy 14 czerwca i 10 lipca, zależnie od sytuacji związanej z epidemią koronawirusa. Liga ACB jest otwarta na rozmowy z Euroligą, aby uniknąć konfliktu terminów.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34