Michał Jankowski nie chowa się w Częstochowie

Michał Jankowski nie chowa się w Częstochowie

Share on facebook
Share on twitter

Nie ma kontraktu, drugoligowej drużynie z rodzinnego miasta po prostu pomaga i czeka na propozycje z wyższych lig. Na boisku szaleje – zdobywa po 25,6 punktu, trafia po 51 proc. trójek.

Michał Jankowski (fot. AZS Częstochowa)

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

30-letni strzelec przez sześć ostatnich sezonów nieprzerwanie grał w PLK, w słabych Starcie Gdynia i Śląsku Wrocław zdobywał nawet po 11,0 i 9,9 punktu na mecz. Skuteczność nie przekraczała 40 proc., ale kolejne kluby – ostatnio Start Lublin – znajdowały jednak miejsce w rotacji dla Michała Jankowskiego.

Tego lata to się zmieniło. – Trenowałem w Częstochowie, w moim rodzinnym mieście, przygotowywałem się do sezonu indywidualnie. Ale z PLK żadnych konkretnych propozycji nie było, nadszedł przełom sierpnia i września, zespoły z I ligi też domykały już składy…

W Częstochowie znam prezesa i trenera, indywidualne treningi mnie znudziły, miałem głód koszykówki, chciałem trenować z zespołem. No i zacząłem – umówiłem się, że nie podpisuję żadnego kontraktu, tylko pomagam drużynie i czekam na propozycje.

Pomaganie wychodzi nieźle – Jankowski jest zdecydowanym liderem drużyny, który w dużej części składa się z młodych graczy. Zdobywa po 25,6 punktu, trafia 51 proc. trójek (24/47 w sześciu meczach), notuje także po 7,8 zbiórki oraz 3,6 asysty. AZS Częstochowa, który spadł z II ligi, ale wykupił powrotną dziką kartę, ma bilans 4-2.




Jankowski jest zadowolony z tego, że pomaga także przy treningach. – Pierwsze zajęcia, mecze, były dla mnie trochę zderzeniem z rzeczywistością. „Gdzie ja jestem, co jest grane, czy ja robię coś źle, czy to kosmos dla nich?” zastanawiałem się, po ustawionej grze w PLK ciężko się było odnaleźć.

Ale mamy świetny kontakt z trenerem Dariuszem Szynkielem, po pierwszych sparingach ułożyliśmy grę trochę inaczej. Wiadomo, nie przeniesiemy sposobu trenowania i grania z PLK do II ligi, ale spróbowaliśmy coś zrobić, ostrożnie wprowadzić nowe podejście do obrony, do ataku – mówi Jankowski. Słychać, że niechciany w PLK zawodnik ma satysfakcję z tego, że w Częstochowie jest kimś w rodzaju mentora, wzoru.

Fajnie tu się gra, dostaję impuls od młodszych graczy, którzy pytają mnie o treningi na siłowni, o indywidualne zajęcia na hali. No i ludzie też przychodzą na mecze, te 300-400 osób, to jak na II ligę sporo.

No dobra, ale co dalej – cały sezon w AZS Częstochowa na peryferiach poważnego basketu czy jednak powrót wyżej? – Na razie miałem dwa telefony z zapytaniami „Co się stało, że gram w II lidze?”. Były pytania, czy byłbym zainteresowany zmianą klubu – jeden telefon z I ligi, jeden z PLK – ale podkreślam, wstępne zapytania, trudno nazwać to propozycjami.

Nie mam ciśnienia, by odejść, nic nie muszę. Nic na siłę, ale też chciałbym pograć jeszcze na najwyższym poziomie. Chciałbym pomóc w PLK czy w I lidze, wiem, że potrafię. Zobaczymy, czy trafi się coś fajnego, konkretnego. Siedzieć na ławce, dopełniać składu nie chcę – mówi Jankowski.

Na koniec pytam o ewentualne strzeleckie rekordy, pamiętamy przecież 8/24 za trzy w meczu rezerw Startu Lublin, w poprzednim sezonie II ligi. – E, to był taki mecz akurat. Sami juniorzy, nastolatkowie i my z Bartkiem Ciechocińskim. Dostałem zielone światło i jasny przekaz: mamy wygrać. No i wygraliśmy – wspomina Jankowski mecz z rezerwami Rosy, w którym jego zespół zwyciężył 73:66, a on rzucił 35 punktów.

Teraz moja rola jest inna, gram bardziej uniwersalnie. I dobrze, chcę żeby tak było. Przykleiła się do mnie łatka, że rzucam tylko za trzy, a ja potrafię wiele rzeczy – mówi Jankowski.

ŁC

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE

Premie za sukces reprezentacji Polski na mundialu w Chinach uzależniono od podpisania bardzo specyficznych dokumentów i dodatkowych świadczeń dla sponsorów – pisze Przegląd Sportowy. Na taką współpracę z PZKosz poszła jedynie część kadrowiczów.

tagi

NBA

Na grę Denis Long, pod kiepskim pretekstem, nie zgodził się komisarz NBA. Lusia Harris miała Harris miała dostać szansę, ale zaszła w ciążę. Kilka razy przymierzano się do zatrudnienia koszykarek w NBA, ale pomysł ostatecznie nigdy (jeszcze?) nie wypalił.
30 / 05 / 2020 11:45
Kopalnia anegdot i żywa historia polskich parkietów. Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Grzegorz Mordzak, zawodnik Pogoni Prudnik, a wcześniej wielu zespołów 1. ligi oraz ekstraklasy. Mimo już 43 lat, wciąż świetnie radzi sobie na boisku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Kopalnia anegdot i żywa historia polskich parkietów. Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Grzegorz Mordzak, zawodnik Pogoni Prudnik, a wcześniej wielu zespołów 1. ligi oraz ekstraklasy. Mimo już 43 lat, wciąż świetnie radzi sobie na boisku.
1 / 06 / 2020 9:18
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34