REDAKCJA

Michał Michalak – gdzie jego miejsce?

Michał Michalak – gdzie jego miejsce?

W Legii na dole tabeli zaliczył rewelacyjny sezon i został królem strzelców ekstraklasy. W czołowych klubach na dłużej jednak nie zostawał, nie powiódł mu się także epizod zagraniczny. Na jakim poziomie tak naprawdę powinien grać Michał Michalak?
Michał Michalak / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Rekordowy sezon

Michał Michalak (26 lat) został królem strzelców PLK ze średnią 21,9 punktu na mecz. Warto dodać, że rzucający Legii Warszawa w ataku był efektywny, a nie tylko oddawał dziesiątki rzutów – w sezonie trafiał 54,2% rzutów za 2 i 35,7% rzutów za 3 punkty. Patrząc na nieraz ogromną skale trudności jego prób są to liczby bardzo dobre. 

Naturalnie, z racji roli lidera w zespole, mocno w górę wystrzeliły także asysty – średnio 4,1, co jest najlepszym wynikiem w karierze. Michał już w po powrocie z Hiszpanii, w sezonie w Anwilu Włocławek, pokazał że mocno rozwinął się jako gracz kozłujący i kreujący pozycje dla partnerów, ale także imponował w walce na tablicach. 

W minionym sezonie widzieliśmy tylko tego potwierdzenie – Michalak nie bał się grać 1 na 1, potrafił skutecznie dostawać się do obręczy i ewentualnie (jeśli sam nie kończył) odgrywać do partnerów gdy szła do niego pomoc obrony. Do tego zbierał średnio 4,2 piłki, co jest jego drugim najlepszym wynikiem w karierze.

Bardzo dobry sezon i niewątpliwe postępy w grze Michała pozwoliły mu wrócić do reprezentacji Polski. Michalak choć może w meczach eliminacyjnych nie był skuteczny, to jednak zostawił po sobie pozytywne wrażenie, głównie robiąc właśnie te wszystkie małe (zbiórki, obrona), często pomijane rzeczy na parkiecie.

Michalak za dobry na Legię

To trochę nie tak miało wyglądać – Michalak wrócił do Polski nadać ponownego rozpędu swojej karierze i wydawało się, że zdobywając mistrzostwo z Anwilem, zaliczając przy tym udany sezon, ta sztuka mu się uda. Kilka miesięcy później Michał podpisał kontrakt ze zdesperowaną Legią Warszawa, z którą musiał bić się o utrzymanie.

Dlaczego tak się stało? Dlaczego nie było zainteresowania usługami Michalaka nawet w trakcie tego sezonu, bo przecież miał w swoim kontrakcie klauzule pozwalającą na odejście? 

Trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę kontuzję, która w drugiej części sezonu we Włocławku wykluczyła Michała z gry (i która nie była do końca wyleczona nawet po powrocie), przez co stracił mocno na minutach i roli w zespole grając już w playoffach. Potencjalnym odstraszaczem w jego przypadku była także skuteczność za 3 punkty z sezonu we Włocławku, która jak na strzelca, była po prostu bardzo słaba – 28%. 

Teraz karta przetargowa dla Michała jest zdecydowanie lepsza, choć paradoksalnie grał przecież w dużo słabszym zespole. Michalaka miejsce jest w mocniejszej lidze niż PLK, a już na pewno w lepszym zespole niż Legia z minionego sezonu. Trzeba jednak pamiętać, że w każdej lidze od obcokrajowców także wymaga się tego, by robili różnicę na parkiecie. 

To chyba właśnie największy problem w przypadku polskich zawodników celujących w wyjazd do atrakcyjnych lig. Michalak jednak naszym zdaniem jest już gotowy na ponowną próbę i oby w kolejnym sezonie postawił kolejny krok w swojej karierze.  

GS

.

POLECANE

tagi

Przed nami dwa spotkania. W Stargardzie PGE Spójnia zagra z ekipą ze Słupska, a w Bydgoszczy Enea Abramczyk Astoria będzie chciała sprawić niespodziankę w starciu z mistrzami Polski.
26 / 11 / 2022 16:48

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Przed nami kolejne zmagania zespołów Energa Basket Ligi Kobiet w rozgrywkach FIBA Eurocup Women oraz FIBA Women Euroleague. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja naszych zespołów w poszczególnych rozgrywkach.