PRAISE THE WEAR

Mikołajko na Mikołajki – 38 lat, 38 punktów

Mikołajko na Mikołajki – 38 lat, 38 punktów

16/22 z gry i 38 punktów, a do tego 15 zbiórek w pełne 45 minut drugoligowego meczu, który jego drużyna z Przemyśla wygrała 107:105 po dogrywce w Dąbrowie Górniczej. Tak zagrał w sobotę Artur Mikołajko.

Artur Mikołajko (fot. UKS Basket 15 Przemyśl)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Pamiętacie gościa? W poprzedniej dekadzie mierzący 196 cm wzrostu podkoszowy był w PLK na końcu rotacji Znicza Jarosław, ale niczym szczególnym się nie wyróżniał. Od 2011 roku reprezentuje w niższych ligach klub z Przemyśla, który obecnie pod nazwą AZS PWSW MCS Daniel występuje w II lidze.

Zespół z bilansem 6-6 zajmuje miejsce w środku tabeli grupy C, a Artur Mikołajko, gracz już 38-letni, jest jego najlepszym koszykarzem – zdobywa średnio po 16,3 punktu, trafia 64 proc. rzutów z gry, notuje po 9,2 zbiórki. Taki trochę Wojciech Żurawski, tylko w innej grupie II ligi.

W sobotę Mikołajko rozegrał chyba życiowy mecz – w wyjazdowym meczu z rezerwami MKS Dąbrowa Górnicza miał 16/22 z gry oraz 5/9 z wolnych, a do 38 punktów dołożył 15 zbiórek, z czego 8 w ataku.

To drugi świetny występ weterana z rzędu – w poprzedniej kolejce Mikołajko miał 23 punkty i 11 zbiórek z Zagłębiem Sosnowiec, trafił 11 z 13 rzutów.

Rekord tego sezonu we wszystkich ogólnopolskich ligach wciąż należy do Dawida Zaguły ze Stali Stalowa Wola, który w październiku rzucił 47 punktów w Łodzi, a potem zdobył jeszcze 40 z Sokołem Ostrów Maz.

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami