Milicić o koncetracji, Garbacz o flopowaniu

Share on facebook
Share on twitter
Po najbardziej jednostronnym meczu w finałach Arged BM Slam Stal pokonała Enea Zastal 95:80 i objęła prowadzenie 3:1 w serii. Na konferencji prasowej trener ostrowskiej drużyny Igor Milicić najwięcej mówił o koncentracji, z kolei Jakub Garbacz odniósł się do kwestii zarzutów o symulowanie fauli.
Jakub Garbacz / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Im Stal gra w tegorocznych finałach lepiej, tym krótsze są pomeczowe konferencje prasowe z udziałem jej trenera Igora Milicicia. Potwierdziło się to po zakończeniu 4. spotkania.

– Mecz rozstrzygnął się tak naprawdę w 1. połowie. W 3. kwarcie wytrzymaliśmy napór Zastalu, który wtedy włożył bardzo dużo wysiłku, żeby wrócić do meczu i doprowadziliśmy spotkanie do końca z bezpieczną przewagą. Na początku meczu Zastal trafił kilka rzutów, potem my jednak zagraliśmy blisko doskonałości – skomentował przebieg meczu szkoleniowiec Stali.

– Na pewno też nie możemy się rozluźnić, że robota jest już skończona. Uprzedzam wszystkich, że jeszcze jeden mecz i aż jeden mecz w meczach z Zastalem to daleka droga. Nie chcę, żeby nikt w naszej organizacji się łudził, że jesteśmy tam, gdzie jeszcze nie jesteśmy. Najpierw musimy do tego zrobić odpowiedni krok, którym będzie jeszcze jedna wygrana z zespołem z Zielonej Góry – dodał.

Trenera ostrowskiej drużyny zapytano również o grę przeciwko Rolandsowi Freimanisowi, który w poniedziałkowym meczu zdobył zaledwie 3 punkty.

– Jednym z naszych kluczy w grze z Zastalem był Freimanis. Powtórzę się, że ma on rewelacyjny sezon i jest bardzo ważnym ogniwem w ich zespole. Jednym z naszych priorytetów było i jest zatrzymanie właśnie jego – odpowiedział Milicić.

Zespół Stali prowadzi w finałowej serii 3:1 i już we wtorek wieczorem może zdobyć mistrzostwo Polski.

– Nie czuję, żebyśmy byli o krok od tytułu, gdyż wiem, jak daleko to jest od nas. Robota nie jest skończona. Jeszcze jesteśmy w trakcie finałów i muszę wszystkich tonować. To ciężka praca, koncentracja i determinacja doprowadziły nas do tego, gdzie jesteśmy teraz – zakończył trener ostrowskiej drużyny.

Jakuba Garbacza, jednego z liderów Stali, zapytano za to o symulowanie przez niego fauli. Zarzucają mu to osoby nie tylko związane z zespołem z Zielonej Góry.

– Doszło to do mnie, że jest poruszenie wokół mojego „flopowania”. Ja gram tak, jak przeciwnik mi pozwala. Jeżeli przeciwnik mnie fauluje w locie, szczególnie, że bardzo często podchodzi pode mnie, to ja po prostu dbam o swoje bezpieczeństwo. Miałem już w przeszłości podkręcone przy takich akcjach kostki. Może dostałem jeden techniczny za to w sezonie, to nie „flopowanie”, to gra. Teraz to słabi szukają wymówek, żeby do czegoś się doczepić – odpowiedział na to reprezentant Polski, który w poniedziałkowym meczu zdobył 17 punktów.

Czołowy strzelec Stali podkreślił również znakomite przygotowanie fizyczne swoje i kolegów.

– To nie kwestia ostatniego tygodnia-dwóch, tylko pracy wykonanej od początku przygotowań do sezonu. Bardzo szybko się regenerujemy i tak naprawdę możemy grać dzień po dniu. Po porażce w pierwszym meczu nasze morale opadły, ale wiedzieliśmy, że jest to seria i gra się do 4 zwycięstw, a nie do 1. Wiedzieliśmy też, że z każdym kolejnym meczem będziemy mocniejsi, a to Zastal będzie miał problem fizyczny – stwierdził.

5. spotkanie finałowej serii pomiędzy Stalą i Zastalem zostanie rozegrane we wtorek o godz. 19:30. Ewentualna wygrana ostrowskiej drużyny zapewni im pierwsze w historii mistrzostwo Polski.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Bardzo kontrowersyjny prezes PZKosz znów będzie równolegle szefem koszykarskiej ekstraklasy. Jak poinformowała PLK, Rada Nadzorcza ligi wybrała ponownie Radosława Piesiewicza na prezesa zarządu. W RN zasiądą przedstawiciele klubów z Zielonej Góry, Ostrowa, Lublina i Włocławka.
27 / 10 / 2021 10:15

NBA

15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Szokująca różnica w Eurolidze. Barcelona pokonała Zenit St. Petersburg aż 84:58! Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikola Mirotić – autor 20 punktów. Podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa mają bilans 5-0 na starcie sezonu. Dla Zenitu 8 punktów i 6 zbiórek zanotował Mateusz Ponitka.
23 / 10 / 2021 16:02
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Po zwycięstwie pierwszego dnia rozgrywek European North Basketball League z gospodarzami – łotewskim BK Valmiera, tym razem Anwil pokonał estoński Tartu Ulikool Maks & Morits 81:63. Rywal nie był specjalnie mocny, większą szansę gry mogli dostać także rezerwowi.
Anwil rozpoczął swoje występy w European North Basketball League od wygranej z gospodarzami bańki rozgrywanej na Łotwie. Włocławianie po bardzo dobrej, decydującej czwartej kwarcie wygrali pierwsze spotkanie z Valmiera Glass 85:69.
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.