Milos Teodosić o NBA: Byle gdzie nie pójdę!

Share on facebook
Share on twitter

– Kiedyś uważałem, że granie w NBA, to dla mnie coś odległego. Teraz o tym myślę – chyba jestem gotowy pod względem mentalnym i boiskowym – mówi serbski gwiazdor.

Milos Teodosić (Fot. FIBA.com)
Milos Teodosić (Fot. FIBA.com)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

29-letni rozgrywający to instytucja w europejskiej, a nawet światowej koszykówce – na szczyt jeszcze nie wskoczył, ale jest mistrzem Euroligi oraz srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata oraz EuroBasketu.

Brakuje mu tylko NBA.

W przeszłości Teodosić miał propozycje przejścia do Memphis Grizzlies, ale się nie zdecydował. Teraz, w blogu na Eurohoops.net pisze, że jego myślenie o NBA się zmieniło.

Chcę pojechać do USA, grać w NBA, rywalizować z najlepszymi graczami na świecie. Teraz chyba jestem na to bardziej gotowy pod względem mentalnym i boiskowym. Wiem, co potrafię, wierzę w siebie, nie wątpię w swoje umiejętności.

Widać, że „Teo” zna swoją wartość – w blogu pisze też, że nie chce po prostu podpisać kontraktu w lidze, odbębnić swoją obecność w NBA, wpisać to do CV. – Chciałbym grać w zespole, który zna mogą grę, który ma plan na wykorzystanie mnie z zespole z dobrą chemią, który ma wysokie cele i jest konkurencyjny.

Chcę wygrywać, być motywowany, czuć, że trenerzy i klub mnie wspierają. Potrzebuję wokół siebie całego pakietu. Więc wszystko zależy od oferty, którą dostanę oraz sposobu, w jaki zainteresowany klub do mnie dotrze i jak będzie ze mną rozmawiał – dodaje Teodosić, który ma jeszcze rok kontraktu z CSKA Moskwa.

Można się zastanawiać, czy nie przesadza – chce dyktować warunki, ewentualną decyzję uzależnia nie tylko od propozycji, ale nawet stylu, w którym zostanie złożona.

No, ale kto ma startować do NBA z takiego pułapu, jeśli właśnie nie „Teo”?

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

POLECANE