Miłośnicy gorszych rzutów

Share on facebook
Share on twitter
Rzuty z półdystansu się mało opłacają - to wiedza w koszykówce coraz powszechniejsza. Są jednak gracze, którzy oddając takie próby potrafią być efektywni i pomagać ofensywie zespołu. Przykładem w minionym sezonie był Devoe Joseph ze Śląska Wrocław.
Tomasz Śnieg/fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Wielu analityków w Stanach Zjednoczonych (i my na PolskiKosz.pl), pisze o tym, że rzuty z półdystansu powoli znikają, a zastępują je o wiele bardziej efektywne rzuty za 3 punkty lub próby spod samego kosza. 

Matematyka jest nieubłagana. W poprzednim sezonie PLK, rzut między trumną a linią 6.75 m był wart tylko 0.73 punktu. Tymczasem z pomalowanego było to 1.13, a z dystansu 1.07 punktu na rzut. Jak na dłoni widać, że lepiej zrobić krok lub dwa w tył, żeby oddać rzut o 50 proc. cenniejszy lub atakować obręcz. 

Półdystans ewidentnie zaczyna “umierać”, choć ciągle są zawodnicy, którzy dość regularnie oddają takie próby. Ba, są koszykarze, którzy się w tych rzutach specjalizują i potrafią być efektywni.

Zdarzają się specjaliści

W poprzednim sezonie PLK 20 graczy oddało co najmniej 40 rzutów z półdystansu, a ich średnia wartość wynosiła 0.82 punktu. Robert Johnson, Devoe Joseph i Martins Laksa przekroczyli 50 proc. skuteczności, więc ich próby z półdystansu były warte więcej niż przeciętny rzut za 3 punkty i prawie tyle samo, co ten spod kosza. To spora wartość! 

Jeśli drużyny mocno się skupią na obronie strefy podkoszowej oraz dystansie, odpuszczając – teoretycznie mało wartościowe – próby z półdystansu, to okazuje się, że zawodnicy trafiający z tych miejsc są w komfortowej sytuacji. A jeśli obrona podejdzie bliżej tych graczy, to pod koszem tworzy się więcej miejsca dla wysokich graczy i jest mniejsza szansa na pomoc w obronie. 

Skłonność tych zawodników do półdystansu może nie być warta tyle samo, co strzelców i ściągnie do siebie mniejszą liczbę obrońców, ale jeśli tacy gracze potrafią grać w pick and rollu, to mogą być sporym zagrożeniem. 

Dobra współpraca z centrem, umiejętność dostania się pod kosz i ta dodatkowa wartość w postaci wysokiej skuteczności z półdystansu może w wielu sytuacjach skomplikować życie obrońcom. Dobrym przykładem jest wspomniany wyżej Devoe Joseph, który w Śląsku trafiał prawie 57 proc. rzutów spod kosza, 55 proc. z półdystansu, a po pick and rollu potrafił jeszcze kreować wysokich.

.

Co ciekawe, zaskakująco słabo na półdystansie spisywali się Raymond Cowels, Josh Bostic i Brynton Lemar czyli, liderzy swoich ekip. Najwięcej prób wykonał Tomasz Śnieg, aż o 19 więcej niż Chris Wright. Wynik rozgrywającego Spójni nie jest zaskoczeniem, bo ten gracz lubi oddawać rzuty dalej od kosza, ale w ostatnim sezonie brakowało mu skuteczności.

Zauważmy, że na tej liście są Filip Matczak i Tomasz Śnieg, czyli gracze którzy w przyszłym sezonie będą grali razem w Spójni. Wartość ich rzutów oscylowała w granicach 0.76 punktu, nieco powyżej średniej ligowej, ale nie są to wyniki dobre z perspektywy ofensywy zespołu. 

Jeśli rozszerzymy listę do 30 prób, to znajdzie się na niej również Kacper Młynarski, który trafił zaledwie 28.1 proc. takich rzutów. Te wyniki graczy Jacka Winnickiego nie wróżą dobrze efektywności ofensywnej tego zespołu w najbliższym sezonie.

Na uwagę zasługują także Jarosław Zyskowski, który trafił 18/31 (58 proc.) z półdystansu oraz Torin Dorn 16/32 (50 proc.)

.

Jacek Mazurek, @PulsBasketu

.

Bardzo kontrowersyjny prezes PZKosz znów będzie równolegle szefem koszykarskiej ekstraklasy. Jak poinformowała PLK, Rada Nadzorcza ligi wybrała ponownie Radosława Piesiewicza na prezesa zarządu. W RN zasiądą przedstawiciele klubów z Zielonej Góry, Ostrowa, Lublina i Włocławka.
27 / 10 / 2021 10:15

NBA

15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Szokująca różnica w Eurolidze. Barcelona pokonała Zenit St. Petersburg aż 84:58! Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikola Mirotić – autor 20 punktów. Podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa mają bilans 5-0 na starcie sezonu. Dla Zenitu 8 punktów i 6 zbiórek zanotował Mateusz Ponitka.
23 / 10 / 2021 16:02
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Po zwycięstwie pierwszego dnia rozgrywek European North Basketball League z gospodarzami – łotewskim BK Valmiera, tym razem Anwil pokonał estoński Tartu Ulikool Maks & Morits 81:63. Rywal nie był specjalnie mocny, większą szansę gry mogli dostać także rezerwowi.
Anwil rozpoczął swoje występy w European North Basketball League od wygranej z gospodarzami bańki rozgrywanej na Łotwie. Włocławianie po bardzo dobrej, decydującej czwartej kwarcie wygrali pierwsze spotkanie z Valmiera Glass 85:69.
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.