• Home
  • NBA
  • Mistrzostwa w rzutach cegłami – Stephen Curry jak John Starks

Mistrzostwa w rzutach cegłami – Stephen Curry jak John Starks

Share on facebook
Share on twitter

0/11 za trzy – taką (nie)skuteczność miał w Filadelfii lider Golden State Warriors. I dołączył do bardzo wąskiego grona koszykarzy, którzy mogą się „pochwalić” podobnym wyczynem.

(fot. Wikipedia)

W historii NBA tylko 12 graczy miało mecz, w którym zaliczyło 0/10 z dystansu lub gorzej, a Stephen Curry (w takich butach) właśnie dołączył do trójki, która stanowi czołówkę „ceglarzy” – Trey Burke, Antoine Walker i John Starks mieli mecze, które kończyli z wynikiem 0/11 w rzutach za trzy.

Curry w tym zestawieniu pojawia się dwukrotnie, bo na początku listopada przeciwko Los Angeles Lakers miał 0/10. W poniedziałek w Filadelfii zaczął od niedolota, a potem przydarzył mu się jeszcze jeden rzut, po którym piłka nie doleciała do obręczy.

Gość od pogody zapowiadał, że nadchodzi niższe ciśnienie, a ja zapomniałem dostosować się do rozrzedzonego powietrza. Czy tam zagęszczonego, nie wiem, o jakie tam chodzi – żartował Curry po meczu, który Golden State Warriors i tak wygrali 119:108. – Cóż, zdarza się. A ja nigdy nie tracę pewności, ciągle wierzę, że następny rzut wpadnie.

Z poprzednich trzech meczów z 0/11 za trzy w NBA najbardziej znane jest oczywiście to w wykonaniu Johna Starksa – gracz New York Knicks mistrzostwa rzutów cegłami urządził sobie w meczu nr 7 finału NBA z 1994 roku. Jego zespół przegrał wówczas 84:90 z Houston Rockets.

Na liście „ceglarzy”z wynikami 0/10 za trzy poza wymienioną czwórką są także inni świetni strzelcy – m.in. Ray Allen, Kevin Durant czy James Harden. A także Raja Bell, Baron Davis, George McCloud i Kemba Walker.

Ale uwaga na Curry’ego, który w listopadzie, w następnym meczu po 0/10 w Los Angeles, eksplodował z New Orleans Pelicans zaliczając rekordowe w historii NBA 13 celnych trójek. Teraz jego Warriors następne spotkanie zagrają we wtorek w Waszyngtonie…

To co, jesteście na to gotowi?