Mistrzostwo dają gwiazdy? Tutaj Anwil z przewagą

Share on facebook
Share on twitter

Mecz numer 7 to czas największych gwiazd. Taktycznie ciężko będzie zaskoczyć przeciwnika, więc o wyniku końcowym zdecydują indywidualności. W finale dotąd lepiej grali liderzy Anwilu Włocławek.

Aaron Cel i Damian Kulig / fot. A. Romański, Polski Cukier Toruń

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Polski Cukier Toruń

Rob Lowery – średnio 9,2 punktu, 34,8% z gry, 4,3 asysty, 3,7 zbiórki

Na początku serii rozczarowywał, potem przydarzyła się kontuzja i gra od tej pory na jednej nodze. Może nie ma tego minięcia, jakim czarował w sezonie, ale nadal jest bardzo ważnym zawodnikiem Polskiego Cukru. Jeśli tylko będzie trafiał za 3 punkty, może stać się bohaterem meczu, a przecież to koszykarz, który miał najwięcej oddanych i trafionych rzutów w końcówkach w tym sezonie.

Aaron Cel – średnio 10 punktów, 55% z gry, 1,8 asysty, 5,2 zbiórki

Jeśli Polski Cukier sięgnie po złoto, to śmiało będzie można określić zwycięski rzut Aarona Cela z meczu numer 4 przełomowym wydarzeniem, a jego samego bohaterem tych finałów. Z każdym meczem pewność w grze reprezentanta Polski jest coraz większa, a doświadczenie i złoto w gablocie każą sądzić, że Aaron wie, jak wygrywać decydujące spotkania.

Damian Kulig – średnio 8,8 punktu, 46,8% z gry, 0,7 asysty, 7,7 zbiórki
Nie ma co ukrywać, Damian też nieco rozczarowuje w finałach. Chyba wszyscy spodziewaliśmy się po jego powrocie do ligi trochę więcej. Mimo słabszej formy nadal nie można go lekceważyć. Kulig może być wciąż ważnym elementem podkoszowej dominacji Polskiego Cukru, która może ich zaprowadzić na najwyższy stopień podium.




Anwil Włocławek

Ivan Almeida – średnio 18,3 punktu, 49,3% z gry, 5 asysty, 4,6 zbiórki

Kabowerdeńczyk ma za sobą mecz na 34 punkty w tej serii, jednak nie dało to zwycięstwa Anwilowi. O wiele lepiej zespół funkcjonował, kiedy Almeida nie tylko był kończącym akcje, ale i kreatorem. W półfinale w tym i w poprzednim sezonie pokazał, że presja mu nie straszna, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że i tym razem udźwignie ciężar tego spotkania.

Chase Simon – średnio 18,3 punktu, 53,6% z gry, 1,3 asysty, 3,2 zbiórki

Włocławski Klay Thompson, który z meczu na meczu oddaje coraz cięższe rzuty. W ostatnim zdobył 31 punktów, a rywale byli kompletnie bezradni wobec jego trafień z dystansu. Simon obok Almeidy to zdecydowanie najgroźniejszy gracz Anwilu, który już pokazał, że z presją grać potrafi. To w piątym, decydującym meczu półfinałów ustanowił swój rekord w zdobytych punktach w tym sezonie – 33.

Walerij Lichodiej – 8,3 punktu, 59% z gry, 1,8 asysty, 3,2 zbiórki

Rosjanin w tych finałach jest nieco w cieniu, jednak nie ma wątpliwości, że to gracz  klasowy. Wszystko wskazuje na to, że środowa kontuzja Lichodieja była niegroźna i w meczu numer 7 pojawi się na parkiecie. Jeśli tylko do walki pod tablicami dołoży punktowanie, Polski Cukier będzie w  tarapatach.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Kilka efektownych momentów nie powinno przysłonić faktu, że Kristaps Porzingis początki w Dallas Mavericks ma trudne. Otrzepanie rdzy po kontuzji i oswojenie się z nowym systemem wymaga czasu, ale nie wszystkie problemy da się sprowadzić właśnie do tych dwóch czynników.

tagi