Mistrzowskie frajerstwo Cavs – co za porażka

Share on facebook
Share on twitter

26 punktów prowadzenia na początku czwartej kwarty, a jednak przegrana 125:126 po dogrywce z Atlanta Hawks. LeBron z kolegami wciąż nie może być pewny pierwszego miejsca na Wschodzie.

(fot. YouTube)

W takich butach gra LeBron James >>

Po 36 minutach Cavaliers prowadzili w Atlancie 93:67. Dziewięćdziesiąt trzy do sześćdziesięciu siedmiu. Takich meczów się nie przegrywa.

A jednak, Cavs dali radę. Hawks w niespełna półtorej minuty zdobyli 9 punktów, rozpędzili się, zwietrzyli szansę. Jednak 5,5 minuty przed końcem, po trójce Kyrie Irvinga (45 punktów, 8/12 z dystansu), mistrzowie wciąż wygrywali 105:88.

Jeszcze 10 sekund przed końcem Cavaliers prowadzili 111:106. Jednak James sfaulował Paula Millsapa przy trójce, a po trzech celnych wolnych Hawks przechwycili piłkę wygrywając rzut sędziowski. I Millsap trafił na dogrywkę równo z syreną!

https://www.youtube.com/watch?v=whcsDD3Bdws

W czwartej kwarcie było zatem aż 44:18 dla Hawks, którzy kilka dni wcześniej pokonali Cavaliers także w Cleveland.

W dogrywce Cavs znów mieli 5 punktów przewagi i znów ją zmarnowali – kluczowe punkty zdobywali Mike Muscala i Kent Bazemore (odpowiednio 12 i 13 punktów z ławki). Dla mistrzów ta porażka oznacza bilans 51-29, identyczny z tym, którzy mają Boston Celtics. Cavs mają lepszy wynik dwumeczu, ale do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze dwa mecze.

W niedzielę najwięcej punktów dla Hawks zdobył Millsap – 22. Tim Hardaway jr dodał 21, a Dwight Howard 19. Dla Cavs – poza Irvingiem – 32 punkty zdobył James, który miał zresztą triple-double z 16 zbiórkami i 10 asystami. Goście trafili 19 z 46 trójek, ale i tak wyszli na frajerów.

W takich butach gra LeBron James – sprawdź >>

https://www.youtube.com/watch?v=DxLkQuEdoyg

 

POLECANE