PRAISE THE WEAR

MKS Dąbrowa Górnicza w finale Alpe Adria Cup!

MKS Dąbrowa Górnicza w finale Alpe Adria Cup!

To była udana środa dla polskich klubów! Anwil zakwalifikował się do półfinału FIBA Europe Cup, z kolei MKS pewnie pokonał BC Komarno - 96:70.
fot. Michał Dubiel / MKS Dąbrowa Górnicza

Czwarty zespół ligi słowackiej oczywiście nie jest potęgą europejskiej koszykówki. Mimo tego MKS należy pochwalić za konsekwencję, bo dotarł aż do ostatniego etapu rozgrywek. Tym bardziej, że w wielkim finale czekają gospodarze turnieju – w czwartek wieczorem to oni będą mieli przewagę własnego parkietu.

Dąbrowianie podczas półfinału nie zostawili złudzeń, która drużyna powinna grać dalej. Wygrali wszystkie cztery kwarty, a ich prowadzenie rosło niemal z każdą kolejną akcją. Główną rolę odegrali obcokrajowcy, którzy już nieraz udowodnili, że stanowią o sile zespołu. W środę zdobyli aż 74 z 96 punktów MKS-u. Najwięcej – Trevon Bluiett: aż 25.

Teraz czas na starcie z BC Vienna, czyli liderem austriackiej ekstraklasy. Gospodarze turnieju finałowego rywalizację w grupach zakończyli z bilansem 4-2, z kolei podczas play-offów wyeliminowali z gry czeski Kolin oraz słowacki Spisski Rytieri.

Austriacy po raz ostatni przegrali pod koniec stycznia. Od tej pory na ich konto wpadło 9 kolejnych zwycięstw. Czy mecz z MKS-em będzie tym dziesiątym z rzędu? Początek spotkania w czwartkowy wieczór o godzinie 19:00. Mecz będzie można bezpłatnie obejrzeć poprzez YouTube Alpa Adria Cup.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami