MKS Dąbrowa – pechowa czy niezdrowa?

Share on facebook
Share on twitter

Trafili z dwoma Amerykanami, z kolejnymi mylą się na potęgę. Klub z Zagłębia rozwiązał w tym sezonie już pięć kontraktów.

Alex Hamilton (Fot. Adrianna Antas)
Alex Hamilton (Fot. Adrianna Antas)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Na boisku radzą sobie bardzo dobrze – mają za sobą mecze ze wszystkimi z obecnej pierwszej ósemki w tabeli, wygrali 7 z 10 spotkań, są w ścisłej czołówce ligi. Pokonali już i mistrza, i wicemistrza Polski, a także Anwil i Asseco. Choć faktem jest też, że aż 7 z 10 meczów rozegrali u siebie.

Można się jednak zastanawiać, jak dobrze grałaby Dąbrowa, gdyby lepiej trafiała z transferami. Nie, żeby było źle – Kerron Johnson zdobywa średnio po 14,2 punktu trafiając 52 proc. rzutów z gry, notuje po 3,5 asysty. A Jeremiah Wilson do 12,8 punktu dodaje po 5,2 zbiórki – obaj są wyróżniającymi się zawodnikami PLK na swoich pozycjach.

Pozostali gracze z USA okazali się jednak pomyłkami – Sam Dower, Alex Hamilton, Charlie Westbrook, Roderick Trice i Kendall Gray w sumie rozegrali w tym sezonie tylko 84 minuty. Zresztą trzech pierwszych, a byli to gracze, na których Drażenowi Anzuloviciowi zależało bardzo, w ogóle nie wyszło na boisko. Z różnych względów – ten się nie zaadaptował, tamten w ogóle nie przyleciał do Polski, ten pojawił się z kontuzją, tamten doznał jej już w Dąbrowie itd.

I trochę niepostrzeżenie klub z Zagłębia stał się największym obok Stali Ostrów biurem podróży w PLK. Dobrze, że Dąbrowa czujnie nie zgłosiła Hamiltona, Dowera i Westbrooka do rozgrywek, dzięki czemu wciąż jest poniżej limitu, po którym za licencje nowych obcokrajowców trzeba płacić.

Znalezienie odpowiednich graczy to jedno (kolejnych przylotów można się spodziewać), a zastopowanie kontuzji to drugie. Urazy to coś, co niestety z Dąbrową w ostatnich miesiącach się kojarzy – w końcówce minionego sezonu w zespole doszło przecież nawet do plagi.

Samowi Dowerowi łąkotka pękła na rozgrzewce, dłuższe lub krótsze przerwy mieli Jakub Dłoniak, Marcin Piechowicz, Drago Pasalić, Przemysław Szymański, Piotr Zieliński czy Piotr Pamuła. A gdy w trybie awaryjnym ściągnięto z wypożyczenia Patryka Wieczorka, to ten w pierwszym meczu skręcił kostkę.

Dlatego kibice Dąbrowy muszą drżeć z nerwów, gdy widzą, jak w Tarnobrzegu z boiska ze skręconą kostką schodzi Piotr Pamuła, a spotkanie tylko z ławki ogląda kontuzjowany Jakub Parzeński.

PS W niedzielę Dąbrowa poinformowała, że podpisała kontrakt z nowym rzucającym Byronem Wesleyem. Oczywiście wejdzie on w życie tylko wtedy, jeśli koszykarz przejdzie testy medyczne.

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

ŁC