MKS Dąbrowa tonie w długach? Koszykarze oskarżają

Share on facebook
Share on twitter

Kolejni zawodnicy klubu z Dąbrowy przyznają oficjalnie w mediach, że do tej pory nie dostali wielu pensji za poprzedni sezon. Szykują się kolejne sprawy w trybunale BAT.

fot. Andrzej Romański, plk.pl

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

MKS Dąbrowa miał problemy z przebrnięciem procedury licencyjnej przed nowym sezonem PLK, ale rzutem na taśmę (i przy lżejszym systemie weryfikacji, przyjętym przez ligę) udało się największe pożary zagasić i zgłosić do rozgrywek.

Zadłużenie klubu w środowisku jest jednak wiedzą powszechną, a sami koszykarze – w mniej lub bardziej dyplomatyczny sposób – wcześniej dawali temu już wyraz, np. w mediach społecznościowych.

W piątek napisał o całej sytuacji Przegląd Sportowy, cytując z nazwiska szereg zawodników, m.in. Piotra Pamułę, Witalija Kowalenkę, Macieja Kucharka czy Patryka Wieczorka, ale też cudzoziemców Jovana Novaka i DJ-a Sheltona. To prawdziwa rzadkość, aby polscy gracze tak głośno i wprost mówili o długach klubów – zwykle gracze ograniczają się do nieoficjalnych rozmów, licząc jeszcze na polubowne załatwienie sprawy. To na pewno pozytywna zmiana, która być może przyczyni się do ograniczenia liczby takich przypadków.

MKS to nie jest jedyny klub, o którym głośno mówi się, że ma zadłużenie wobec graczy. W ostatnich tygodniach w mediach wypowiadali się byli zawodnicy Stelmetu (James Florence, Thomas Kelati), mówiący o poważnych zaległościach z poprzedniego sezonu. Klub z Zielonej Góry ma też na koncie szereg przegranych procesów w BAT.

Pełny tekst Przeglądu Sportowego jest TUTAJ >>

TS

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.