PRAISE THE WEAR

MKS osłabiony jeszcze bardziej, a i tak zwycięski!

MKS osłabiony jeszcze bardziej, a i tak zwycięski!

Czy to była wygrana na wagę utrzymania?! Być może. Zespół z Dąbrowy Górniczej sprawił ogromną sensację, pokonując mistrzów Polski 88:80. I to we Wrocławiu!
fot. Wojciech Cebula / WKS Śląsk Wrocław

Łącznie sześć strat na koncie Śląska i MKS-u – tak można opisać pierwsze minuty tego meczu. Później wyglądało to trochę lepiej, gdy w efektownym stylu Aleksander Dziewa popisał się celnym wsadem. Z kolei trener Winnicki miał coraz większą zagwozdkę, bo nie minęła chwila, a już trzech jego podopiecznych popełniło dwa przewinienia. I choć krótka rotacja powodowała dyskomfort, to MKS wciąż był w grze – głównie za sprawą kilku trójek.

W pewnym momencie szkoleniowiec Śląska postawił na Artsioma Parakhouskiego. To była bardzo dobra decyzja! Białorusin prędko zdobył 9 punktów, a przy tym długo był nieomylny. Zresztą, kto miał go wypchnąć ze strefy podkoszowej? Po trójce Kolendy mistrzowie Polski odjechali nawet na 8 oczek, ale goście odpowiedzieli serią 7:0, na którą zareagował trener Erdogan, sięgając po przerwę. Na pewno musiał zmienić pomysł na krycie Kucharka, bo ten miał już na koncie 4 celne trójki. Po 20 minutach rywalizacji – 45:43 na korzyść Śląska.

Kucharek na chwilę przestał trafiać, ale wciąż trafiali inni. Trzy punkty dołożył od siebie Gerry Blakes, a MKS po raz pierwszy w tym spotkaniu objął prowadzenie. Bardziej niepokoiła inna statysyka – fauli. W połowie trzeciej kwarty Bluiett, Chealey i Piechowicz mieli po trzy przewinienia. Niektórzy zawodnicy MKS-u byli już mocno zmęczeni, ale szansa na pokonanie mistrzów Polski najwyraźniej wytwarzała w nich dodatkowe pokłady energii. Trzecia kwarta dla MKS-u!

Początek kwarty numer cztery i seria 8:0 w wykonaniu gości. To był najgorszy dotychczas moment dla Śląska. Pierwsze tchnienie do zrywu dał Łukasz Kolenda, który zaliczył akcję 2+1. Entuzjazmu jednak starczyło tylko na chwilę, bo w ataku MKS robił, co chciał. A to przecież Śląsk musiał gonić! Pierwsze problemy gości zaczęły się, gdy na ławce wylądował pierwszy zawodnik z pięcioma faulami. Koszykarze WKS-u zdecydowanie więcej uwagi poświęcali Amerykanom, a ci z kolei niechętnie dzielili się piłką z niepilnowanym Rajewiczem. Mimo tego MKS świetnie wytrzymał presję i cieszy się z dziesiątego ligowego zwycięstwa – 88:80!

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami