Młode talenty w PLK – sezon 2016/17

Share on facebook
Share on twitter

Kto jest zupełnym debiutantem, a czyj talent w końcu powinien wystrzelić? Przedstawiamy najmłodszych zawodników na boiskach ekstraklasy.

Daniel Szymkiewicz (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)
Daniel Szymkiewicz (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>
DEBIUTY

Typowych (młodych) debiutantów nie będziemy mieć wiele – ale to dlatego, że większość zalicza epizody w znacznie młodszym wieku. Mimo że w dalszej części tekstu opisujemy zawodników z rocznika 1994 i młodszych, w przypadku debiutów musimy zrobić wyjątek.

Filip Put (Asseco Gdynia, ‘93) – dynamiczny skrzydłowy potrafił porywać kibiców swoimi akcjami w I lidze. Czy ma już jednak wystarczająco dużo argumentów, aby rywalizować z przeciwnikami w PLK? Do walki z wyższymi i silniejszymi przeciwnikami może brakować mu centymetrów, kilogramów i doświadczenia, na szczęście w Gdyni ma od kogo się uczyć – Piotr Szczotka musiał to robić przez ostatnie kilka lat.

Filip Małgorzaciak (Miasto Szkła Krosno, ‘93) – pochodzący z Działdowa rzucający w Krośnie często był zawodnikiem drugiego planu. Jego strzeleckie umiejętności przekonały władze klubu do tego, aby przedłużyć z nim kontrakt. Teraz – z zagranicznymi zawodnikami w swojej drużynie i wśród przeciwników – nie będzie miał łatwiej, ale jeśli dostanie szansę, beniaminek może mieć z niego pożytek.

Poza tym powinniśmy zobaczyć paru innych graczy, którzy debiut w rozgrywkach mają jeszcze przed sobą. W Treflu być może szansę dostanie utalentowany rozgrywający Łukasz Kolenda (‘99). Nie mylić z innym wychowankiem klubu z Ełku – Rafał Komenda (‘98) dołączył do składu Anwilu, ale jemu przebić się do rotacji meczowej będzie jeszcze trudniej.

Pod skrzydła Wojciecha Kamińskiego do Rosy trafił z kolei Mateusz Szczypiński (‘98) – on wprawdzie formalnie debiutantem nie jest, ale na prawdziwą szansę musi jeszcze poczekać. Tak samo jak większość z grupy tegorocznych mistrzów Polski U20 w Asseco (Bartosz Jankowski, Mariusz Konopatzki, Łukasz Frąckiewicz, Karol Kamiński, Michał Kołodziej, Jędrzej Szymański).

CZEKAJĄC NA WYSTRZAŁ

Debiut mają już za sobą, przed sobą pole do popisu. Już w zeszłym sezonie pokazali się z niezłej strony, więc w nadchodzącym poprzeczka będzie zawieszona wyżej.

Marcel Ponitka (Asseco Gdynia, ‘97) – w Stelmecie miał udane epizody, ale także ułatwione zadanie, grając w najlepszym zespole ligi. Ma możliwości, żeby powtórzyć drogę, jaką w Gdyni przeszedł/przechodzi Przemysław Żołnierewicz.

Michał Kolenda (Trefl Sopot, ‘97) – jeśli Trefl ma walczyć o play-offy, w grę muszą włączyć się rezerwy, w większości złożone z młodzieży. Pod koniec zeszłego sezonu skrzydłowy zaczął grać więcej, w Sopocie bardzo liczą na jego postęp.

PYTANIA

Jest spora grupa zawodników, mających nie więcej niż 22 lata, którzy debiut w PLK mają już dawno za sobą, ale nie osiągnęli jeszcze szczytu swoich możliwości.

Mikołaj Witliński (Asseco Gdynia, ‘95) – będzie miał w końcu udany sezon? Jeden z większych polskich talentów ostatnich lat początek kariery seniorskiej nie może uznać za udany. Nie zaczął grać w Anwilu, nie powiodło mu się też w Koszalinie. Teraz trafia do młodego zespołu w Gdyni (skąd zresztą pochodzi), gdzie będzie miał okazję – cytując klasyka – pokazać, na co go stać.

Kacper Borowski (PGE Turów Zgorzelec, ‘94) – czy zmiana klubu wyjdzie mu na dobre? W Słupsku był małą, lokalną gwiazdą, co nie zawsze pomagało w rozwoju. Nowy klub – nowe rozdanie.

Damian Jeszke (Rosa Radom, ‘95) – czy rozwinie się w większym stopniu? W Radomiu od kilku lat jest solidnym rezerwowym, ale jeszcze niedawno wydawało się, że stać go będzie na więcej.

Igor Wadowski (AZS Koszalin, ’96) – czy znajdzie swoją pozycję na boisku? Przesuwany między pozycjami 1-3, w debiucie w PLK zagrał jako rozgrywający – z różnym skutkiem. Najważniejsze jednak, żeby dużo grał i zyskiwał pewność siebie.

Jakub Garbacz (King Szczecin, ‘94) – czy przebije się na stałe do rotacji? Ma już 22 lata, a prawdziwa gra na dobrą sprawę jeszcze przed nim. Ostatni gwizdek, aby ten porównywany czasami stylem gry (przy zachowaniu odpowiednich proporcji) do Mateusza Ponitki obwodowy pokazał się w PLK.

Grzegorz Kulka (Trefl Sopot, ‘96) – czy potrafi być bardziej widoczny w ataku? W zeszłym sezonie miał ułatwione zadanie – po odejściu Grega Surmacza miał praktycznie zapewnione minuty na parkiecie, ale z szansy nie do końca skorzystał. W tym sezonie – po dojściu Filipa Dylewicza – tak komfortowej sytuacji mieć nie będzie. I może wyjdzie mu to na dobre.

JEDYNKI – PLK CZY I LIGA?

Wbrew powszechnej opinii o braku rozgrywających w Polsce, nadchodzi fala młodych jedynek – kandydatów do gry na stałe w PLK. Całą grupę czeka jednak seria bardzo trudnych sprawdzianów, które muszą zdać, jeśli nie chcą szybko wylądować w I lidze.

Jan Grzeliński (TBV Start Lublin, ‘94), Jakub Schenk (Polpharma Starogard Gdański, ‘94), Paweł Dzierżak (Trefl Sopot, ‘95), Kamil Zywert (Stelmet Zielona Góra, ‘96)

Ambicji żadnemu z nich nie zabraknie, jednak na tym poziomie obrona to przede wszystkim wybronienie akcji 1na1, a nie nacisk na przeciwnika, a atak to znajdowanie partnerów na czystych pozycjach. A cierpliwość trenerów będzie zapewne dość ograniczona.

KADRA CZEKA?

Świeża krew w reprezentacji Polski zawsze mile widziana. To najbardziej prestiżowa kategoria – ale i oczekiwania wobec opisywanych tu zawodników będą największe.

Daniel Szymkiewicz (Rosa Radom, ‘94) – już był w szerokiej kadrze, ale trenerzy uznali, że nie będzie w stanie jeszcze pomóc reprezentacji w meczach o stawkę. Musi więc robić dalsze postępy, aby przekonać do siebie Mike’a Taylora (bądź jego następcę). Będziemy szczególnie obserwować, czy zacznie więcej rzucać.

Przemysław Żołnierewicz (Asseco Gdynia, ‘95) – przez kilka sezonów w Asseco doszedł już do takiego poziomu, że można go przypisać dopiero tutaj. Wprawdzie konkurencja na obwodzie kadry jest spora, a on ma jeszcze sporo do nauki, ale trzeba zaatakować – a on to akurat potrafi.

GDZIEŚ Z BOKU

Nie chcąc pominąć nikogo, na koniec przedstawiamy zawodników, którzy nie pasują do żadnych z powyższych kategorii.

Jakub Patoka (Siarka Tarnobrzeg, ‘94) – kiedy cztery lata temu przeszedł do Tarnobrzega, mało kto spodziewał się, że zastygnie tam na dobre. Ma dopiero 22 lata, a będzie to jego piąty sezon w ekstraklasie – tylko nadal nie można u niego dopatrzeć się jakiegoś szczególnego postępu.

Paweł Krefft (Trefl Sopot, ‘96) – znów będzie trzecim rzucającym Trefla, więc dostanie ograniczoną liczbę szans i minut na boisku. Jak je wykorzysta? W ataku będziemy go szukać głównie za linią 6,75 m, w debiutanckim sezonie można było na niego liczyć (44% za 3).

Wojciech Czerlonko (Asseco Gdynia, ‘95) – rok temu było spore nadzieje, ale gdańszczanin do składu na stałe się nie przebił. Może uda się tym razem?

Jakub Motylewski (Trefl Sopot, ‘95) – Trefl będzie grać bez typowego centra, więc najwyższy w składzie sopocian będzie miał okazję do wykazania się.

Michał Świderski, polishhoops.pl

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>