Muggsy Bogues – to naprawdę był mistrz świata!

Share on facebook
Share on twitter

Ze swoimi 159 cm wzrostu został najniższym koszykarzem w historii NBA, furorę robił grając w Charlotte Hornets. Ale wcześniej, w 1986 roku, wygrał jeszcze z USA mistrzostwo świata, pokonując w finale ZSRR.

(fot. Wikimedia)
(fot. Wikimedia)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

W latach 80. i 90. NBA była w zdecydowanie większym stopniu krainą wielkich ludzi – to im podporządkowana była gra, to na nich często opierał się atak. Ale właśnie wtedy między nimi biegał Tyrone Bogues, który 9 stycznia skończył 52 lata.

Wszyscy mówili na niego „Muggsy”, a on był jedną z maskotek NBA. Malutki, zwykle uśmiechnięty i piekielnie szybki. Dzięki tej szybkości radził sobie z większymi – wybierał piłki z kozła, napędzał kontry, efektownie podawał.

W NBA spędził w sumie 14 sezonów (1987-2001) – w rundzie zasadniczej rozegrał 889 spotkań, w których notował średnio 7,7 punktu (45,8 proc. z gry) oraz 7,6 asysty. Rozegrał też 19 meczów w play-off.

W NBA zaliczył też 39 bloków, z czego jeden na Patricku Ewingu.

Najlepiej spisywał się w Charlotte Hornets, gdzie na początku lat 90. stworzył widowiskowe trio z Larrym Johnsonem i Alonzo Mourningiem. W swoim najlepszym sezonie 1993/94 miał średnie 10,8 punktu oraz 10,1 asysty w meczu.

Wcześniej, na ulicach rodzinnego Baltimore, wielokrotnie słyszał, że jest za mały, że nie może grać w koszykówkę, że to niemożliwe, by coś osiągnął. Potem słyszał to w innych miejscach. Ale on po prostu grał.

Z liceum Dunbar miał bilans 29-0, a potem 31-0 w sezonie 1982/83 – „USA Today” uznał tamten zespół, w którym grali inni późniejsi gracze NBA (David Wingate, Reggie Williams, Reggie Lewis) za najlepszy w kraju.

Na uczelni Wake Forest spędził cztery sezony i w 1987 roku został wybrany z 12. numerem draftu przez Washington Bullets, gdzie spotkał się z Manute Bolem, dla odmiany najwyższym koszykarzem w historii ligi – co to był za duet! Ale zanim Bogues trafił do NBA, wcześniej zdobył jeszcze mistrzostwo świata.

To były czasy, gdy Amerykanie na międzynarodowe turnieje wysyłali studentów, w 1986 roku do Hiszpanii przyjechała ekipa, w której byli m.in. David Robinson, Kenny Smith, Sean Elliott, Steve Kerr i właśnie „Muggsy”. USA przegrały jeden mecz – 70:74 z Argentyną na początku drugiej fazy turnieju – ale awansowały do finału.

W nim Amerykanie spotkali się z ZSRR, w którym grali m.in. Arvydas Sabonis, Aleksander Wołkow czy Rimas Kurtinaitis. Po zaciętym spotkaniu USA zwyciężyły 87:85. Tyrone Bogues nie zdobył w finale punktów, ale został mistrzem świata.

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

ŁC

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.