Najdziwniejszy mecz w historii NBA – gość zagrał z 6 faulami!

Najdziwniejszy mecz w historii NBA – gość zagrał z 6 faulami!

Share on facebook
Share on twitter

Golden State Warriors przyjechali w ośmiu, grali w pięciu i zwyciężyli Blazers, choć jeden z nich spadł za sześć przewinień. W zapomnianym, ale niesamowitym meczu, Stephen Curry rzucił 42 punkty w 48 minut.

Steph Curry i Don Nelson / fot. wikimedia

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

W trwającej serii Golden State Warriors z Portland Trail Blazers mieliśmy dwa różne mecze – oba wygrane przez Warriors, ale pierwszy był wyrównany (121:109, świetna gra liderów Blazers), a drugi zakończył się pogromem (110:81 i to bez Kevina Duranta).

Takiego meczu, jaki odbył się w kwietniu 2010 roku pewnie nie zobaczymy jednak już nigdy.

To było ostatnie spotkanie rundy zasadniczej – Blazers byli już pewni gry w play-off, mieli bilans 50-31 i wynik meczu z Warriors nie miał znaczenia. Z kolei zespół z Oakland z bilansem 25-56 po prostu dogrywał sezon.

Ale nie bez walki mimo niesprzyjających okoliczności. Totalnie niesprzyjających – a to i tak będzie zbyt lekkie określenie. Warriors mieli tylko ośmiu graczy na ławce, w tym kontuzjowanych i niezdolnych do gry Ronny’ego Turiafa i Anthony’ego Morrowa. Ale szóstka gotowych do gry szybko skurczyła się do piątki, bo kontuzji doznał środkowy Chris Hunter.

Pierwszoroczniak Stephen Curry, Monta Ellis, Anthony Tolliver i Reggie Williams rozegrali zatem pełne 48 minut. A Devan George, jedyny rezerwowy, który Huntera musiał zmienić już w połowie czwartej kwarty – 42 minuty.

Ale uwaga – George spadł z boiska za sześć przewinień, a mimo to mecz dokończył. W myśl zasady, że jeśli ostatni z pięciu zawodników zdolnych do gry, zostanie wykluczony, to – skoro nie ma go kim zastąpić – może wrócić na boisko. Będzie ukarany faulem technicznym, a także dla ławki rezerwowych, ale będzie mógł grać.

Tylko że 15 kwietnia 2010 roku w Portland sędziowie nie chcieli uznać za niezdolnych do gry Huntera, Turiafa i Morrowa. Po kilku minutach kłótni Nelson wpuszczał ich więc na boisko kolejno tylko po to, by po kilku sekundach zgłaszali oni kontuzje i opuszczali halę. Przy pustej ławce rezerwowych sędziowie pozwolili w końcu George’owi na grę.

A wiecie co jest najciekawsze? Że Warriors właśnie w końcówce się poderwali, zrobili zryw 14:6, w którym 11 punktów rzucił Curry, i zwyciężyli 122:116. Curry zdobył 42 punkty i miał 9 zbiórek oraz 8 asyst, 34 punkty dodał Ellis, a 19 i 15 zbiórek miał Tolliver. George rzucił 16 „oczek”.

Zagraliśmy wyjątkowy, świetny mecz, najlepszy, jaki tych pięciu chłopaków mogło zagrać. W szatni powiedzieli, że chcą wideo z tego spotkania, bo to był najlepszy mecz, jaki zagrali w życiu. I wiecie co, mogą mieć rację – mówił potem Nelson, dla którego to był jak na razie ostatni mecz w karierze.

Łukasz Cegliński

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE

tagi

NBA

Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.