• Home
  • PLK
  • Najgorętsze nazwiska na rynku – kto złowi gwiazdy?

Najgorętsze nazwiska na rynku – kto złowi gwiazdy?

Share on facebook
Share on twitter

Michał Sokołowski, Bartosz Diduszko, Jarosław Zyskowski czy Adam Hrycaniuk – czołowi ligowi Polacy mogą zmienić tego lata barwy klubowe. Przedstawiamy najatrakcyjniejsze nazwiska na rynku polskich zawodników.

Michał Sokołowski / fot. VTB

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Przechwyty na rynku – o nich warto powalczyć! TUTAJ >>

Michał Sokołowski – kolejny raz został wybrany najlepszym Polakiem w PLK. Był czołową postacią Stelmetu Enei BC i przez długi czas jednym z faworytów do nagrody MVP. Skończył sezon ze średnimi na poziomie 12,9 punktu, 4,2 zbiórki i 41% za 3 w 28 minut gry.

Reprezentant Polski ma opcję w kontrakcie pozostania w Zielonej Górze, choć na dziś wydaje się to mało możliwe. 26-letni skrzydłowy w wywiadzie w Przeglądzie Sportowym nie krył niezadowolenia z tego sezonu i raczej należy sądzić, że poszuka nowego klubu.

W Polsce raczej w grę wchodzą tylko kluby z czołówki – finaliści i Arka Gdynia. Zarówno Polski Cukier Toruń, jak i Anwil Włoclawek mogą mieć chrapkę na przechwycenie Sokoła z Zielonej Góry. W innym przypadku raczej czekać go będzie wyjazd za granicę.

Bartosz Diduszko – bohater finałów, który po raz kolejny zyskał swoją grą mnóstwo sympatii kibiców. Diduszko to oczywiście nie materiał na lidera, ale każdy klub z czołówki chciałby mieć takiego gracza w swoim składzie.

32-letni skrzydłowy zakończył sezon 2018/19 ze średnimi na poziomie 8,3 punktu, 3,7 zbiórki i 42,4% za 3 punkty, a to wszystko w niecałe 20 minut spędzanych na parkiecie.

Bartosz z uwagi na walkę, obronę i zbiórki, a także coraz lepszy rzut za 3 punkty powinien być bardzo pożądanym graczem przez drużyny z czołówki i to raczej w jednej z nich zobaczymy go w przyszłym sezonie.

Jarosław Zyskowski – „Zyzio” ma za sobą świetny w sezon, w którym poprawił się praktycznie w każdej rubryce w statystykach przy niemal identycznych minutach jak przed rokiem. Średnio notował 10,6 punktu, 3,7 zbiórki i 42,7% za 3 punkty.

Sięgnął teraz wraz z Anwilem po drugie złoto i można stwierdzić, że w tym sezonie był najlepszym Polakiem w zespole z Włocławka. Pozostanie w Anwilu wydaje się więc być naturalnym następstwem zdarzeń, choć inne zespoły z czołówki mogą chcieć przychwycić ulubieńca włocławskiej publiczności.

Zyskowski wciąż jeszcze jest przed swoim primem, czyli optymalnym wiekiem dla koszykarza. W tym roku skończy dopiero 27 lat i cały czas należy się spodziewać progresu w jego grze, a także mocnej walki o miejsce w reprezentacji.

Adam Hrycaniuk – można powoli i jego zacząć określać mianem dinozaura, jednak „Bestia” to wciąż bardzo ważnym zawodnik reprezentacji i podkoszowy, który nie tylko stawia ruchome zasłony, ale przede wszystkim niesamowity podkoszowy walczak, który odpowiednio wykorzystany wciąż może dać wartościową obronę i kilka punktów w ataku.

Już 35-letni środkowy w zakończonym właśnie sezonie notował średnio 6,9 punktu przy 55% z gry i 5,1 zbiórki w 19 minut gry. Hrycaniuk wciąż może być istotnym zmiennikiem zespołu z czołówki i to tam upatrujemy dla niego miejsca. Pozostanie w Stelmecie jest oczywiście opcją, choć wydaje się, że zmiana otoczenia bardzo by mu się przydała.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>