Nawet Lonzo Ball w końcu nauczy się rzucać?

Share on facebook
Share on twitter

Magic Johnson dokonał niejednego cudu, a teraz zapowiada, że Lakes są w stanie poprawić -nieskuteczny i pokraczny – rzut niedawnego debiutanta. Zdaniem prezydenta klubu z LA, Lonzo jest gotowy na przełomowy sezon.

Lonzo Ball / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

W czwartek pisaliśmy o tym, jak ciężko nad poprawą rzutu pracują młodzi gracze Sixers – Ben Simmons i Markelle Fultz. Okazuje się, że nie tylko oni spośród sławnych, młodych graczy mają wreszcie uporać się z tą koszykarską słabością.

Prezydent klubu z Los Angeles snuje wielkie plany dla młodego zawodnika, którego Lakers wybrali z drugim numerem w ubiegłorocznym drafcie. Zdaniem Johnsona, Lonzo Ball jest gotów na „przełomowy sezon”, a wszystko to zasługa dobrze przepracowanego lata. Jak zdradził Magic, możemy spodziewać się nawet poprawionej formy rzutu 20-latka, który w debiutanckich rozgrywek trafił tylko 30 procent rzutów za 3 punkty oraz zaledwie 45% wolnych.

Widać to na ostatnich nagraniach z treningów, choć to wciąż nie jest jeszcze idealna wyrzut. Na zmiany zdecydował się sam zawodnik, bo LAL na razie nie chcieli zbytnio ingerować w jego rzut, ale są bardzo zadowoleni z postępów. „Uważam, że jego rzut wygląda wspaniale. Był tutaj każdego dnia lata. Pracował jak nikt inny” – chwali swojego zawodnika Rob Pelinka, generalny menedżer Lakers.

Jednym z głównych zadań Balla na tegoroczny offseason było wzmocnienie ciała oraz poprawa gry ofensywnej. To pierwsze się ponoć udało, to drugie było nieco trudniejsze, gdyż Lonzo przez większość lata nie był w stanie normalnie trenować z powodu naderwania łąkotki w lewym kolanie (do czego doszło pod koniec ubiegłego sezonu) i późniejszej artroskopii.

Na ten moment Ball – który w poprzednim sezonie notował średnio 10.2 punktów, 6.9 zbiórek oraz 7.2 asyst na mecz w 50 rozegranych spotkaniach – wciąż nie jest jeszcze w stanie trenować na pełnych obrotach i nie rozpocznie obozu przygotowawczego razem z kolegami z drużyny. Lakers nie chcą niczego przyspieszać i zamierzają dać Ballowi tyle czasu na powrót, ile będzie trzeba.

Tomek Kordylewski

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




POLECANE