NBA Draft 2019 – nie tylko Zion Williamson!

Share on facebook
Share on twitter

Już dziś w nocy o 1:00 w Barclays Center na Brooklynie rozpocznie się tegoroczny draft NBA. Faworytem do pierwszego numeru jest oczywiście Zion Williamson, który najprawdopodobniej trafi do Nowego Orleanu.

Zion Williamson / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Zion Williamson już od kilku miesięcy jest pewniakiem do pierwszego wyboru, ale już kolejne picki wcale tak oczywiste na teraz nie są. Sporo namieszała także wymiana z udziałem Anthony’ego Davisa, dzięki czemu Pelicans mają nie tylko pierwszy numer, ale i czwarty.

Do pozostałych picków z TOP3 draftu typowani są odpowiednio Ja Morant i R.J. Barret, którzy odbyli treningi dla zespołów wybierających właśnie z tymi numerami. W ostatnich tygodniach mocno rosną notowania rzucającego Texas Tech Jarreta Culvera, który w niektórych mockach znajduje się już na 4. miejscu.

Dla przypomnienia zespoły wybierające w pierwszej dziesiątce:

1. New Orleans Pelicans
2. Memphis Grizzlies
3. New York Knicks
4. New Orleans Pelicans
5. Cleveland Cavaliers
6. Phoenix Suns
7. Chicago Bulls
8. Atlanta Hawks
9. Washington Wizards
10. Atlanta Hawks

Mock draft – typowaną kolejność wybieranych zawodników, znajdziesz np. TUTAJ >>

Nasze artykuły oraz wideo o graczach z czołówki – TUTAJ >>

Jak co roku można się spodziewać także wymian. Jest spora szansa, że drużyny posiadające po dwa picki w top10 draftu będą chciały się ich pozbyć, szczególnie że według powszechnej opinii, tegoroczna klasa draftu jest nieco mniej utalentowana niż w poprzednich latach.

Draft rozpocznie się o 1:00 czasu polskiego w nocy z czwartku na piątek. Tradycyjnie już całe wydarzenie odbędzie się w Barclays Center na Brooklynie.

RW

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.