NBA, gdzie najgorsi rzucają 143 punkty

Share on facebook
Share on twitter

Przegrali 11 meczów z rzędu, pojechali na wyjazd z walczącymi o play-off New Orleans Pelicans. I wygrali, aż 143:114. Brooklyn Nets żyją.

(fot. Wikimedia)
(fot. Wikimedia)

W NBA gra się w takich butach >>

Choć można się zastanawiać – co to za życie. „Ten drugi” zespół z Nowego Jorku ma w tej chwili bilans 9-33 i marne widoki na cokolwiek pozytywnego w tym sezonie, a nawet w najbliższej przyszłości. Dlatego na Brooklynie muszą cieszyć z takich małych osiągnięć, jak to piątkowe.

Biorąc pod uwagę spotkania bez dogrywek, Nets rozegrali najlepszy ofensywny mecz od 1982 roku. – Nie zabił nas jeden zawodnik, zrobiła to cała ich drużyna, nie mamy żadnych usprawiedliwień – przyznał Tyreke Evans z Pelicans, który miał tylko 2/10 z gry. Anthony Davis zdobył 22 punkty i 9 zbiórek, ale nie dokończył meczu ze względu na uraz mięśniowy.

Nets? Brook Lopez zdobył 23 punkty, tyle samo dodał Bojan Bogdanović. Ponad 10 punktów rzuciło aż pięciu rezerwowych, 17 zdobył Caris LeVert, który miał 6/6 z gry, w tym 3/3 z dystansu. A przecież w zespole z Brooklynu nie zagrali najlepszych zbierający Trevor Booker oraz czołowy zmiennik Sean Kilpatrick.

Pierwszą kwartę 32:29 wygrali Pelicans, ale potem Nets odbili się wynikami 37:22 oraz 43:30 w dwóch kolejnych. I wreszcie mogli się z czegoś cieszyć.

Zobacz w jakich butach grają gwiazdy NBA >>

https://www.youtube.com/watch?v=-VeuAr_30Oc

POLECANE