PRAISE THE WEAR

NBA: Trudna sytuacja Warriors. Bucks i Heat rozbili swoich rywali

NBA: Trudna sytuacja Warriors. Bucks i Heat rozbili swoich rywali

Golden State Warriors przegrali na wyjeździe z Minnesotą Timberwolves 110:114 i mają już tylko jeden mecz przewagi nad Houston Rockets. W innych hitowych starciach nocy Milwaukee Bucks rozbili Oklahomę City Thunder 118:93, a Miami Heat zdeklasowali Cleveland Cavaliers aż 121:84.
Stephen Curry / fot. wikimedia commons

Minnesota Timbverwolves — Golden State Warriors

W ostatnich tygodniach sytuacja Golden State Warriors staje się coraz trudniejsza. Podopieczni Steve’a Kerra złapali wyraźną zadyszkę, wygrywając tylko trzy z ośmiu ostatnich spotkań, w międzyczasie zaliczając takie wpadki, jak domowe porażki z Chicago Bulls czy San Antonio Spurs. Z kolei Minnesota Timberwolves pomimo nieobecności Karl-Anthony’ego Townsa wciąż pozostaje w walce o pierwszej miejsce w Konferencji Zachodniej, tracąc do Denver Nuggets zaledwie 1,5 meczu.

Początek starcia to zdecydowana dominacja mistrzów NBA z 2022 roku, który dzięki świetnej grze w obronie objęli dwucyfrowe prowadzenie w pierwszych minutach drugiej kwarty. Wtedy jednak w barwach “Leśnych Wilków” przypomniał o sobie niezawodny duet Anthony Edwards (23pkt/6zb/8as) – Naz Reid (20pkt/12zb/2blk), który wspólnymi siłami zdobył w drugiej odsłonie aż 23 punkty, a Timberwolves schodzili na przerwę, przegrywając 46:54.

Po zmianie stron gospodarze weszli na zdecydowanie wyższe obroty po atakowanej stronie parkietu, a ich główną bronią okazały się rzuty zza łuku — w samej trzeciej kwarcie Wolves trafili 7 z 12 prób, dzięki czemu na dwanaście minut przed końcem tracili do Warriors już tylko trzy “oczka”. Decydująca odsłona to natomiast podkoszowa dominacja Rudy’ego Goberta (17pkt/12zb) oraz liczne pudła Klaya Thompsona (16pkt/3zb) i Stephena Curry’ego (31pkt/4zb/3as) w decydujących akcjach meczu.

Ostatecznie Minnesota Timberwolves pokonała Golden State Warriors 114:110 i traci zaledwie jedno spotkanie do Denver Nuggets oraz pół meczu do Oklahomy City Thunder, która przegrała na wyjeździe z Milwaukee Bucks aż 93:118. Z kolei “Wojownicy” mają już tylko jedną wygraną więcej od Houston Rockets, którzy atakują miejsce play-inowe z serią ośmiu zwycięstw z rzędu.

Pozostałe informacje:

  • Miami Heat rozbili Cleveland Cavaliers aż 121:84, dzięki czemu wciąż pozostają w grze o miejsce w czołowej szóstce Konferencji Wschodniej. W barwach gości do gry, po 9-meczowej przerwie, powrócił Evan Mobley.
  • Ważne zwycięstwo odnotowała również Philadelphia 76ers, która pokonała na wyjeździe Los Angeles Clippers 121:107. Porażka oznacza, że drużyna z “Miasta Aniołów” została dogoniona w kolumnie zwycięstw przez New Orleans Pelicans, którzy ograli Detroit Pistons 114:101.

Komplet wyników minionej nocy:

Detroit Pistons — New Orleans Pelicans 101:114 (10:29, 31:28, 25:26, 35:31)

Chimezie Mety 17pkt/8zb/3as — Zion Williamson 36pkt/7zb/6as/2prz

Los Angeles Clippers — Philadelphia 76ers 107:121 (29:41, 27:22, 27:25, 24:33)

Ivica Zubac 13pkt/10zb/4blk — Cameron Payne 23pkt/5zb/3as/2blk

Miami Heat — Cleveland Cavaliers 121:84 (32:22, 28:17, 30:18, 31:27)

Bam Adebayo 15pkt/16zb/3as/5prz — Evan Mobley 15pkt/4zb

Minnesota Timberwolves — Golden State Warriors 114:110 (18:27, 28:27, 32:27, 36:29)

Anthony Edwards 23pkt/6zb/8as — Stephen Curry 31pkt/4zb/3as

Milwaukee Bucks — Oklahoma City Thunder 118:93 (25:22, 23:25, 34:17, 36:29)

Giannis Antetokounmpo 30pkt/19zb/4as – Josh Giddey 19pkt/9zb/8as

Los Angeles Lakers — Indiana Pacers 150:145 (30:36, 42:32, 44:31, 34:46)

Anthony Davis 36pkt/16zb/3as/2prz – Pascal Siakam 36pkt/12zb

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami