PRAISE THE WEAR

Niby bez gwiazd, ale… Knicks pozytywnie zaskakują! (WIDEO)

Niby bez gwiazd, ale… Knicks pozytywnie zaskakują! (WIDEO)

Coraz więcej powodów do zadowolenia mają kibice New York Knicks. Ich drużyna notuje bardzo solidny początek rozgrywek (bilans 4-3, miejsce w ósemce Wschodu), a tacy gracze jak Julius Randle czy Immanuel Quickley robią na razie znakomite wrażenie.
Julius Randle / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Na taki start sezonu fani Knicks czekali od lat. Co prawda przed rozpoczęciem rozgrywek nowojorskiej drużynie znów nie udało się sprowadzić żadnej gwiazdy, choć fundusze na to z pewnością były. Sęk w tym, że duże nazwiska od dłuższego już czasu omijają Knicks szerokim łukiem. Mimo tego, NYK są jedną z największych pozytywnych niespodzianek po dwóch tygodniach sezonu 2020/21.

Cztery zwycięstwa w siedmiu spotkaniach to solidny start. W poniedziałek Knicks ograli 113:108 na wyjeździe Hawks, a kolejne znakomite zawody rozegrał Julius Randle, który wyrósł na najlepszego zawodnika nowojorskiej ekipy. Przeciwko Jastrzębiom zdobył 28 oczek, 17 zbiórek oraz 9 asyst, po raz kolejny ocierając się o triple-double, co w trwającym sezonie zdarza mu się niemal w każdym meczu. 

.

Coraz lepiej wygląda także RJ Barrett, który po świetnym otwarciu (26 punktów, 11/15 z gry przeciwko Pacers) wpadł w spory dołek i spudłował kolejnych 21 prób z dystansu, lecz w dwóch poprzednich meczach wrócił na dobrą drogę. Jest jeszcze Immanuel Quickley, a więc debiutant, którego jeden z byłych trenerów NBA określił jako „największy przechwyt z pierwszej rundy draftu”.

Sporo dobrego dzieje się więc w Nowym Jorku, a przecież Knicks nie mogą na razie w ogóle korzystać z usług Obi Toppina, który z powodu kontuzji łydki pauzuje już od kilku meczów. Najważniejsze jest to, że zawodnicy na razie zdaje się „kupili” Toma Thibodeau w roli szkoleniowca i chętnie słuchają wskazówek swojego trenera, co na ten moment przynosi efekt w postaci zwycięstw.

Zdaniem Quickleya bardzo istotna jest także bardzo dobra chemia wewnątrz drużyny, co także ma przekładać się na dobre wyniki. „Nie mamy w zespole gości z wybujałym ego, co moim zdaniem jest dość wyjątkowe jak na NBA” – stwierdził 21-letni obrońca. Co by nie mówić, w tej chwili to Knicks (bilans 4-3) są najlepszym zespołem Nowego Jorku, zostawiając nieco w tyle Nets (bilans 3-4). 

Czy taki trend ma szansę się utrzymać? Nets już teraz zmagają się z różnego rodzaju problemami zdrowotnymi, natomiast Knicks rzeczywiście nie mają w składzie żadnych wielkich gwiazd, co paradoksalnie działa na ich korzyść. Grają i wygrywają jako zespół, a ciągły rozwój takich graczy jak Randle czy Barrett daje fanom NYK sporo optymizmu na kolejne tygodnie sezonu NBA.

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Ta historia w końcu dobiegła końca! Śląsk porozumiał się z Twardymi Piernikami, czego efektem są przenosiny serbskiego koszykarza z Torunia do Wrocławia. W ten sposób ostatni zespół tabeli stracił swojego lidera. Ale czy będzie za nim tęsknić?
7 / 02 / 2023 18:45

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.