PRAISE THE WEAR

Niecodzienna prośba prezesa Astorii

Niecodzienna prośba prezesa Astorii

Prezes Astorii odpowiadał na pytania swoich kibiców. W niecodzienny, choć trafny sposób, ustosunkował się także do pewnej prośby.
Bartłomiej Dzedzej / fot. Enea Astoria Bydgoszcz

Prezes Bartłomiej Dzedzej nie boi się kontaktu z kibicami swojej drużyny. Taką strategię należy chwalić – kibic pyta, prezes odpowiada.

Podczas ostatniego spotkania doszło do niecodziennej sytuacji. Osobom śledzącym Twittera nie trzeba jej tłumaczyć. Reszcie wręcz wypada.

Remik1996 to najbardziej znany kibic Astorii na Twitterze. Raczej nie należy do optymistów, ponieważ nieustannie narzeka na grę swoich ulubieńców. Od początku awansu do ekstraklasy, czeka aż spadną do pierwszej ligi. Dwóch naczelnych twitterowych żartownisiów z jakiegoś powodu zablokował.

Ci z prośbą o odblokowanie udali się do samego prezesa. Zobaczcie, co odpowiedział.

Reakcja prezesa Dzedzeja miała bardzo pozytywny odbiór. Sprawa błaha, wręcz abstrakcyjna, wyglądająca bardziej jak skecz z Monty Pythona. Odpowiedź? Idealna. Prezes wzorowo utrzymał pokerową minę, choć pewnie trudno powstrzymać mu się było od śmiechu.

Powiecie błahostka, pewnie część z was stwierdzi: Kogo to obchodzi? My zaś odpowiadamy. Właśnie przez takie akcje nasza rodzima PLK jest najlepszą ligą świata. Kolorytu w niej nie brakuje.

Remikowi zaś, oraz wszystkim kibicom Astorii, życzymy pogody ducha i optymizmu!

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami