PRAISE THE WEAR

Nieśmiertelny Luis Scola – szaleje we Włoszech! (WIDEO)

Nieśmiertelny Luis Scola – szaleje we Włoszech! (WIDEO)

Chociaż pół roku temu Luis Scola świętował 40. urodziny, to legenda argentyńskiej koszykówki wciąż nie przestaje zadziwiać na koszykarskich parkietach. W niedzielę Scola zdobył aż 33 punkty w meczu włoskiej Serie A przeciwko Dinamo Sassari i ze średnią ponad 24 zdobytych punktów objął prowadzenie w klasyfikacji ligowych strzelców.
Luis Scola / fot. FIBA

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Znakomita forma Luisa Scoli nie pomogła co prawda jego drużynie, gdyż Varese przegrało na wyjeździe z Sassari 82:104 i poniosło czwartą porażkę w bieżących rozgrywkach (przy dwóch zwycięstwach).

Weteran światowych parkietów zaliczył jednak znakomity indywidualnie występ. W ciągu 32 minut zdobył aż 33 punkty, a dokonał tego na znakomitej skuteczności – 6/11 za 2, 5/8 za 3 i 6/7 z rzutów wolnych. Scola zebrał również 6 piłek i zanotował 2 przechwyty.

33 punkty to nie tylko najlepsze osiągnięcie Argentyńczyka w obecnych rozgrywkach, ale również rekord punktowy całej ligi. Już wcześniej miał on jednak mecze, w których zdobywał 23, 29, 24 i ponownie 23 punkty. Jego znakomita forma znalazła odzwierciedlenie w tabeli strzelców włoskiej Serie A, w której Scola prowadzi ze średnią 24,2 punktu.

.

Argentyńczyk latem zastanawiał się nad zakończeniem kariery, ostatecznie skorzystał jednak z propozycji kontraktu przedstawionej przez Pallacanestro Varese. W umowie zapisano również możliwość przedłużenia jej o kolejny rok.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami