Niespodzianka – Spójnia wygrywa w Warszawie

Share on facebook
Share on twitter
Zespół ze Stargardu / fot. Tadeusz Surma, PGE Spójnia

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Gospodarze niezbyt dobrze rozpoczęli to spotkanie – wdarł się brak koncentracji, który poskutkował 3 stratami w dwóch pierwszych minutach (we wszystkie zamieszany był Josh Sharkey). Stargardzianie szybko wyszli na prowadzenie, wykorzystywali swoją fizyczność -tyłem do kosza grał Daniel Szymkiewicz, a obręcz atakował Justin Gray.

Sytuacja z punktu widzenia Legii nieco się uspokoiła wraz z wejściem na boisko Łukasza Koszarka (i jego trójką). Warszawiacy konsekwentnie wymuszali faule (11 rzutów wolnych w pierwszej kwarcie), ale to goście dzięki aktywności Erica Neala prowadzili 22:19 po 10 minutach.

Wydawało się, że Spójnia znalazła sposób na ograniczenie gry w ataku pozycyjnym gospodarzy. W ataku wykorzystywane były rozmiary Jonasa Zohore i przewaga sięgnęła 7 oczek. Legii nie udawało się powoli, ale udawało się za to z kontry (kilka cennych przechwytów), przez co stargardzianie nie zdołali odskoczyć na aż tak daleki dystans – 37:47.

Spójnia wyraźnie łapał rytm, co znajdowało odzwierciedlenie w trafieniach z dystansu, a przecież w pierwszych kolejkach to właśnie skuteczność z łuku była największym problemem. Legia próbowała także odpowiedzieć trafieniami z daleka, ale obręcze tym razem nie sprzyjały. Wynik podratowały jednak zbiórki w ataku i gra przez Adama Kempa, który zaliczył bardzo dobry fragment z sześcioma punktami z rzędu.

Z czasem swoje zaczęła także robić obrona strefowa Legii, która znacząco ograniczyła poczynania gości w ofensywie. W efekcie przed ostatnią częścią gry zostało gospodarzom do odrobienia już tylko 5 punktów. Choć mogło się wydawać, że goście słabną, to jednak tego dnia mieli prawdziwego lidera. Eric Neal podejmował na początku czwartej kwarty dobre decyzje i po jego punktach i asystach było ponownie +10 dla Spójni. Amerykanin w całym spotkaniu zdobył 26 punktów i rozdał 5 asyst.

Legia postawiła na grę przez najbardziej doświadczonych – kilka punktów z rzędu zdobył Jure Skifić i mecz stawał się coraz bardziej wyrównany. Po punktach Raya Cowelsa na 90 sekund do końca był już tylko -3. Tak jak za grę w całym meczu trzeba chwalić Neala, tak na końcu był zbyt chaotyczny, a jego strata na środku boisku pozwoliła Sharkeyowi wyrównać – po 84 i 17 sekund do końca.

Ostatnia akcja, to jednak odkupienie Neala – Amerykanin zagrał 1 na 1 i rzutem z odejścia, z jednej nogi, z półdystansu, ustawił wynik tego meczu – 86:84. Obie drużyny mają więc w tej chwili taki sam bilans, 2-2.

RW

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.