PRAISE THE WEAR

Niespodzianka w LA – Doncić i Mavs prowadzą (WIDEO)

Niespodzianka w LA – Doncić i Mavs prowadzą (WIDEO)

Jeszcze przed startem tej serii mówiło się, że Luka Doncić jest w stanie urwać Los Angeles Clippers przynajmniej jedno zwycięstwo. Po sobotniej wygranej 113:103 słoweński rozgrywający temu wyzwaniu już sprostał - ale z pewnością stać go na jeszcze więcej.
Luka Doncić / fot. wikimedia commons

PolskiKosz.pl Camp – Ustka 2021 – trenuj z Chanasem i Uvalinem! >>

Luka Doncić w swoim siódmym meczu w fazie play-off zaliczył już trzecie triple-double i poprowadził Mavericks do wygranej nad wyżej rozstawionymi Clippers. Słoweniec zapisał na konto 31 punktów, 10 zbiórek i 11 asyst, a w trakcie spotkania pokazał swój fantastyczny kunszt strzelecki. Raz za razem trafiał rzuty z niezwykle trudnych pozycji, przez ręce wysokim graczom, co dla fanów LAC było jak przeżywany ponownie koszmar.

Mavs już w pierwszych minutach wyszli na wysokie prowadzenie, wykorzystując jedną z największych słabości Clippers w tym sezonie, jaką są słabe starty. Szczególnie źle w pierwszej połowie wyglądał Paul George, choć zdołał odbić się nieco po przerwie – zmagania zakończył z dorobkiem 23 punktów. Gospodarzom udało się odrobić straty, ale końcówka spotkania należała już do Mavericks. 

Ekipa z Teksasu zaliczyła zresztą jeden z najlepszych swoich meczów w tym sezonie pod względem skuteczności strzeleckiej. Mavs trafili bowiem 17 z 36 rzutów za trzy, a przecież to Clippers byli w sezonie zasadniczym jedną z najlepiej rzucających zza łuku drużyn w NBA. W sobotę ekipa z Miasta Aniołów miała jednak z tym sporo problemów.

Clippers zamienili na punkty zaledwie 11 z 40 trójek, z czego Kawhi Leonard oraz George spudłowali łącznie 11 z 14 prób. Ten pierwszy przeprowadził co prawda akcję meczu, gdy zapakował w kontrataku nad bezradnym Maxi Kleberem, lecz spisał się zbyt przeciętnie, by LAC mogli w tym spotkaniu walczyć o zwycięstwo. Od niego i od George’a wymagać trzeba znacznie więcej. 

Gospodarzom nie pomogły także niecelne rzuty wolne w czwartej kwarcie, kiedy każdy punkt był na wagę złota – tym bardziej przy zaciętej walce o zwycięstwo. Spisali się za to koledzy Doncica, w tym przede wszystkim Tim Hardaway Jr. (21 punktów) oraz Dorian Finney-Smith (18 oczek), którzy dali Słoweńcowi znacznie lepsze wsparcie niż chociażby Kristaps Porzingis.

Tomek Kordylewski

PolskiKosz.pl Camp – Ustka 2021 – trenuj z Chanasem i Uvalinem! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami