Niespodzianka w Słupsku – Czarni ogrywają Śląsk!

Share on facebook
Share on twitter

Drużyna STK zanotowała bardzo ważną wygraną w kontekście walki o playoff. Czarni w Gryfii pokonali lidera 1. ligi FutureNet Śląsk Wrocław 80:71.

Patryk Pełka / fot. STK Czarni Słupsk, Czarni To Wy

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Lider 1 ligi przyjechał do Słupska z Aleksandrem Dziewą w składzie, ale gwiazda FutureNet Śląsk Wrocław (20-7) nie pojawiła się na parkiecie i to STK Czarni Słupsk (15-2) wygrali swój 3 mecz z rzędu.

Przez 3 kwarty można było odnieść wrażenie, że nawet mimo braku Dziewy, faworyzowany Śląsk wygra to spotkanie i będzie skutecznie odpierał próby odrobienia straty przez gospodarzy. Ostatecznie jednak Czarni zatrzymali gości na 10 punktach w 4. kwarcie i odniośli kolejne, ważne dla nich zwycięstwo w kontekście playoff.

Wyraźnie brakowało w drużynie Śląska wspomnianego Dziewy, który w pierwszej rundzie rzucił Czarnym 24 punkty, trafiając 9 z 11 rzutów z gry.

Gospodarze trochę z przymusu grali niższymi ustawieniami (brak Długosza), z Patrykiem Pełką na piątce, czy z Sewerynem/Rduchem na pozycjach 3/4 i funkcjonowało to naprawdę dobrze.

Czarni szanowali piłkę i w całym spotkaniu zanotowali tylko 7 straty, ograniczając w ten sposób łatwe punkty rywali po stratach (7) i punkty z szybkiego ataku (7).

W drużynie ze Słupska, tradycyjnie już, wszechstronne spotkanie zagrał Adrian Kordalski – miał 19 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst. Swoje dołożyli także Wojciech Jakubiak – 17 punktów i 5 asyst oraz Hubert Wyszkowski, który dodał 10 punktów.

W Śląsku najlepszy był Robert Skibniewski, który zanotował 18 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty. Norbert Kulon był 2 strzelcem zespołu, z dorobkiem 17 punktów i 4 asyst.

Następne spotkanie słupszczanie rozegrają w Tychach, a Śląsk podejmie u siebie Astorię Bydgoszcz.

RW

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.