Niespodzianka w Słupsku – Górnik wygrał 1. mecz

Share on facebook
Share on twitter
Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał w Słupsku Grupę Sierleccy-Czarnych 79:67 i objął prowadzenie 1:0 w rywalizacji finałowej 1. ligi. O zwycięstwie gości na niepokonanym w tym sezonie terenie zadecydowała 1. połowa, którą wałbrzyszanie wygrali aż 48:31.
Koszykarze Górnika / fot. Dawid Wójcikowski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

19 meczów w hali Gryfia i 19 zwycięstw – niezwykle imponująco przedstawiał się dorobek koszykarzy Czarnych przed rozpoczęciem finałowej serii 1. ligi. Tamtejsi kibice mieli zatem prawo liczyć na to, że nawet bez ich wkładu, własna hala wciąż będzie atutem zespołu prowadzonego przez Mantasa Cesnauskisa.

Początek sobotniego starcia z Górnikiem Wałbrzych to potwierdzał. Skutecznie weszli w mecz Hubert Pabian i Dawid Słupiński, którzy w przeciwieństwie do graczy gości szybko złapali rytm strzelecki i dzięki ich trafieniom Czarni po 4 minutach prowadzili 13:3.

Szkoleniowiec gości Łukasz Grudniewski poprosił wtedy o przerwę na żądanie, a podczas niej wprowadził do gry Jana Malesę. Zespół Górnika w ciągu kolejnych 3 minut odpowiedział serią 9:0, a po kończącej 1. kwartę „trójce” Krzysztofa Jakóbczyka prowadził już 23:19.

O wejściu na parkiet Malesy napisaliśmy nieprzypadkowo, gdyż to gracze rezerwowi wałbrzyskiej drużyny odegrali kluczową rolę w 1. połowie. Trener Grudniewski skorzystał w niej z całej dziesiątki zawodników i wszyscy oni wpisali się na listę strzelców. Rezerwowi, wśród których oprócz Malesy byli tak wartościowi na 1-ligowych parkietach gracze jak Tomasz Ochońko i Marcin Wróbel, zdobyli do przerwy dla zespołu gości aż 21 punktów. Zrobiło to jeszcze większe wrażenie, gdy popatrzyło się na 0 (słownie: zero) punktów ich odpowiedników w drużynie Czarnych.

W połowie 2. kwarty goście zanotowali kolejną przed przerwą serię 9:0 i po 20 minutach prowadzili aż 48:31. W zespole Czarnych zapowiadało to daleką drogę, jeżeli chcieli powrócić do gry po zmianie stron.

Chociaż 3. kwartę goście rozpoczęli tym razem od serii 7:0 i prowadzenia 55:31, to od tego momentu rozpoczęła się pogoń w wykonaniu gospodarzy. Wciąż skuteczny był Słupiński (14 pkt), a do zdobywania punktów włączył się m.in. MVP 1-ligowych rozgrywek Piotr Śmigielski (17 pkt), wcześniej zupełnie niewidoczny. To głównie dzięki jego akcjom Czarni wygrali 3. kwartę 21:18 i po 30 minutach zmniejszyli straty do 14 punktów (21:18).

W decydującej odsłonie meczu wałbrzyszanie mieli coraz większe problemy w ofensywie. Po punktach Pabiana i Jakuba Musiała Czarni zmniejszyli nawet straty do 6 punktów (65:71), lecz to było wszystko na co było ich w sobotę stać. Przeszkadzała im choćby słaba skuteczność w rzutach 3-punktowych, których trafili zaledwie 4 z 20. W kluczowych momentach pewną rękę miał za to najskuteczniejszy wśród gości Jakóbczyk (15 pkt), który popisał się m.in. celnym rzutem zza linii 6,75 metra, a także akcją 2+1.

Górnik wygrał ostatecznie w Słupsku 79:67 i objął prowadzenie 1:0 w finałowej serii 1. ligi. 2 mecz. zostanie rozegrany jutro (niedziela) ponownie w Słupsku. Do ekstraklasy awansuje zespół, który jako pierwszy wygra 3 spotkania.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.
18 / 10 / 2021 20:51
Po zatrudnieniu Andreja Urlepa, w Śląsku przyszedł czas na zmiany zawodników. Z klubem pożegnał się rozgrywający Strahinja Jovanović, który zostaje jednak w Polsce. Serb przenosi się do Legii Warszawa. Transfer pozostawia sporo znaków zapytania, m.in. o umiejętności rzutowe tego gracza.
18 / 10 / 2021 12:01

NBA

W nocy z wtorku na środę startuje 76. sezon w historii NBA – rozpoczną go dwa hitowe pojedynki. Najpierw zagrają mistrzowie, czyli Milwaukee Bucks, którzy zmierzą się z Brooklyn Nets, a potem czeka nas starcie między Los Angeles Lakers i Golden State Warriors.
19 / 10 / 2021 9:15
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jak wygląda pre-season NBA? Jak budowano składy drużyn tego lata? Rafał Juć, skaut Denver Nuggets i ekspert telewizyjny to idealny gość, aby wyjaśniać detale przed startem najlepszej ligi świata. W studiu z Kamilem i Rafałem jest także Adrian Mroczek – Truskowski, nie brakuje więc ciekawych analiz taktycznych!
15 / 10 / 2021 11:46
W piątek w nocy po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć Russella Westbrooka w akcji razem z LeBronem Jamesem, lecz nie był to do końca miły widok. Gwiazdy Lakers muszą zrzucić rdzę – w przeciwieństwie do m.in. Stephena Curryego, który poprowadził Warriors do zwycięstwa 121:114.
9 / 10 / 2021 11:48
Damian Janiak znakomitym wejściem pod kosz w ostatniej sekundzie spotkania zapewnił Decce Pelplin zwycięstwo 85:84 w wyjazdowym starciu z GKS-em Tychy. W czwartej kolejce sezonu Suzuki 1. ligi obejrzeliśmy także pełne zwrotów akcji Derby Podkarpacia i niespodziewane zwycięstwo Dzików Warszawa w Starogardzie Gdańskim.
19 / 10 / 2021 15:10
Możesz wykazać się wiedzą i rozpoznawaniem talentu w NBA, być GMem, skautem i trenerem naraz. I dzięki temu skopać tyłki kumplom lub innym fanom NBA. Czy trzeba bardziej zachęcać?
13 / 10 / 2021 17:01
Trudne początki, ale z czasem rosnąca dominacja, a w drugiej połowie – nie bez problemów, ale jednak kontrola nad spotkaniem. Legia Warszawa doskonale zaczęła swoją przygodę w nowym sezonie FIBA Europe Cup, wygrywając na wyjeździe z CSM Oradeą 76:66!
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!
W swoim debiutanckim spotkaniu w FIBA Champions League Stal Ostrów Wielkopolski była bliska sprawienia sensacji i wygrania w Manresie. Teraz o niespodziankę będzie jednak jeszcze trudniej – zawodnicy Igora Milicicia lecą do Karsiyaki, gdzie w środę, o godz. 18 polskiego czasu zagrają z Pinarem.