Niespodzianki w Final Four – CSKA i Efes w finale!

Share on facebook
Share on twitter

Anadolu Efes Stambuł pokonał w półfinale, w derbowym pojedynku, Fenerbahce aż 92:73. W drugim CSKA Moskwa odrobiło straty w czwartej kwarcie i ograło Real Madryt 95:90. Finał już w niedzielę.

Shane Larkin / fot. Euroleague

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

W pojedynku dwóch zespołów ze Stambułu nieoczekiwanie to Efes wyglądał na drużynę zdecydowanie lepszą i ostatecznie wygrał aż 92:73. Nawet pomimo kontuzji i braków w składzie, Fenerbahce było faworytem tego pojedynku.

30 punktów zdobył Shane Larkin. Były gracz chociażby Boston Celtics trafił 5 razy za 3 punkty i był zdecydowanie najlepszym graczem tego meczu. Przez całe spotkanie wspierał go Vasilije Micić, który skończył z 25 punktami.

25-letni Serb, który w ubiegłym sezonie wypłynął na szerokie wody w Żalgirisie Kowno, bardzo szybko stał się jedną z największych gwiazd całej Euroligi. Być może już niedługo zobaczymy go nawet w NBA, bo to jeden z tych graczy, który ma potencjał, by trafić do najlepszej ligi świata.

W drugim półfinale Real Madryt przez większość meczu prowadził. Czarował znów Facundo Campazzo, skutecznie grał Fabien Causer, a pod koszami rządził gigant Walter Tavares.

Jednak gwiazdy CSKA stanęły na wysokości zadania. Po 23 punkty zdobyli Nando De Colo i Sergio Rodriguez, 18 dołożył Will Clyburn i dzięki temu zespół z Moskwy zdołał w czwartej kwarcie, wygranej 30:17, odwrócić losy tego spotkania. Ostatecznie CSKA wygrało 95:90.

W niedzielę o 17:30 odbędzie się mecz o 3. miejsce pomiędzy Fenerbahce Stambuł, a Realem Madryt – transmisja w Polsat Sport News. O 20:30 zaś wielki finał, w którym zmierzą się Anadolu Efes Stambuł z CSKA Moskwa – transmisja w Polsat Sport Extra.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.