PRAISE THE WEAR

Niezwykła końcówka meczu w pierwszej lidze! Takie występy zdarzają się raz na…? Szaleństwo!

Niezwykła końcówka meczu w pierwszej lidze! Takie występy zdarzają się raz na…? Szaleństwo!

Takie momenty rzadko kiedy mają miejsce podczas grania na konsoli, a co dopiero w prawdziwym życiu. Patryk Wydra w ostatnich minutach meczu niemal w pojedynkę poprowadził Kotwicę Kołobrzeg do zwycięstwa w Poznaniu. Co za występ!

fot. Karol Skiba / Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg

W środę kilka pierwszoligowych zespołów nadrabiało zaległości. W Koszalinie Żak grał z Górnikiem, w Radomiu HydroTruck rywalizował z WKK, a najwięcej emocji dostarczyło jednak starcie Enei Basket z Kotwicą. Obie ekipy wciąż nie są pewne udziału w fazie play-off. A skoro do końca rundy zasadniczej pozostały dwie kolejki, to każdy kolejny rezultat jest wręcz na wagę złota.

W listopadzie ubiegłego roku podopieczni Przemysława Szurka pewnie wygrali w Kołobrzegu – 105:86. Wobec wczorajszego spotkania w Poznaniu nie miało to jednak wielkiego znaczenia, bowiem już teraz wiadomo, że te zespoły nie osiągną identycznego bilansu, a tym samym różnica w dwumeczu również nie będzie istotna w kontekście układu tabeli. Co było ważniejsze dla obu ekip? Wygrać! Wygrać i przybliżyć się w stronę play-offów.

Przez zdecydowaną większość meczu na prowadzeniu byli gospodarze. Kołobrzeżanie jakąkolwiek przewagę uzyskali dopiero na początku czwartej kwarty. Wcześniej musieli odrabiać stratę. “Czarodzieje z wydm” po zmianie stron nieco zbliżyli się do rywali, jednak wciąż czegoś brakowało. A może jednak kogoś?

Tu przechodzimy do najważniejszej postaci w tym tekście. Patryk Wydra! 26-letni koszykarz, którego większość kojarzy z występów w barwach krakowskiego AGH. W tym sezonie gra już dla Kotwicy Kołobrzeg. Wystąpił we wszystkich spotkaniach tego sezonu, ale każdorazowo jako rezerwowy.

Na 9 minut i 16 sekund przed końcem czwartej kwarty Patryk Wydra opuścił parkiet, po tym jak chwilę wcześniej popełnił stratę. Został zmieniony, w jego miejsce wszedł Paweł Dzierżak – podstawowy rozgrywający Kotwicy. Gdy Patryk Wydra z powrotem pojawił się na parkiecie, do końca meczu pozostały cztery minuty, a strata do rywali wynosiła 4 oczka (83:79).

Co było później? No właśnie… Już w pierwszej akcji trafił z dystansu. Minęła niecała minuta i dołożył jeszcze lay up. Następnych kilkadziesiąt sekund i… dwie celne trójki! A nawet trzy, bo po przechwycie autorstwa Damiana Pielocha piłka znów trafiła w ręce Patryka Wydry. Ten, czując, że jest w świetnej formie, podjął kolejną próbę z dystansu i znów był skuteczny. Wtedy Kotwica prowadziła 96:90.

A to nie koniec! Piotr Wieloch odpowiedział trójką, a gospodarze wciąż mieli szansę na zwycięstwo. Jednak nie tym razem! W ostatniej ofensywnej akcji Kotwicy Patryk Wydra po raz n-ty był nie do zatrzymania. Minął rywala, zdobył dwa punkty i przypieczętował zwycięstwo kołobrzeżan. Coś nieprawdopodobnego!

Finalnie Kotwica sięgnęła po dwudziestą ligową wygraną i obecnie zajmuje 6. miejsce w pierwszej lidze. Obecność w play-offach? Bardzo realna! O pierwszej lidze mówi się niewiele, ale takie występy wręcz trzeba nagłaśniać. Niech ci gracze będą choćby przez chwilę w centrum uwagi! W tym przypadku – Patryk Wydra i jego 16 (!) punktów podczas czterech kluczowych minut. Chapeau bas!

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami