Nikola Jokić – gwiazda z konnego zaprzęgu

Nikola Jokić – gwiazda z konnego zaprzęgu

Share on facebook
Share on twitter

Pięć lat temu nie umiał zrobić jednej pompki i wypijał po trzy litry coli dziennie. Teraz mierzący 211 cm wzrostu Serb rozdaje efektowne no-look passy w kontrze i podbija NBA.

(fot. Wikimedia Commons)
(fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Gdy słusznie podziwiani Joel Embiid i Kristaps Porzingis próbują wydźwignąć z permanentnego kryzysu New York Knicks i Philadelphia 76ers, on po cichu awansował właśnie z Denver Nuggets na ósme miejsce na o wiele silniejszym Zachodzie.

Tak, on, Nikola Jokić. To wokół niego od miesiąca kręci się gra Nuggets. Ostatnie mecze?

22 punkty, 10 zbiórek i 8 asyst w Londynie z Indiana Pacers (140:112);

30 punktów, 11 zbiórek i 5 asyst z Orlando Magic (125:112);

29 punktów, 15 zbiórek i 3 bloki na wyjeździe z Los Angeles Lakers (127:121).

35 punktów, 12 zbiórek i 4 asysty na wyjeździe z San Antonio Spurs (104:118)

Od 15 grudnia, od kiedy 21-letni Serb wrócił do piątki Nuggets, ale już nie jako wysoki skrzydłowy przy Jusufie Nurkiciu, tylko jako pierwszy środkowy, wykręca świetne statystyki. To 20,4 punktu, 9,6 zbiórki oraz 5,1 asysty. Skuteczność z gry – 64 proc. Bilans drużyny – 8-7.

Bardzo wiele, może nawet 80 proc. naszego odrodzenia w ataku, wzięło się z ustawienia Jokicia na piątce. On zdejmuje z nas presję – jeśli jego obrońca się cofnie, może rzucić z półdystansu. Albo za trzy. A jeśli obrońca naciska, to Nikola podaje. On praktycznie może zrobić wszystko, po prostu ułatwia nam grę – mówi Wilson Chandler.

Sabonis w kontrze

Nikola Jokić już porównywany jest do Vlade Divaca, ale sam Divac mówi: – On jest lepszy. Pod każdym względem. Nie tylko jeśli chodzi o podania.

Właśnie, podania. To nimi można zachwycać się najbardziej, to one czynią grę Jokicia wyjątkową. Jest w nich coś z Arvydasa Sabonisa, to z pewnością – te piłki puszczane kozłem lub nad głową, stojąc tyłem do graczy ścinających pod kosz. Ale jest w nich coś więcej.

Serb niesamowicie wygląda w kontrze. Gdy inni środkowi zaczynają specjalizować się w rzutach z dystansu (on też rzuca, w tym sezonie ma 17/49), Jokić swobodnie czuje się biegnąc z piłką, przekłada ją sobie za plecami, kontroluje boisko nawet wtedy, gdy obrońca na niego naciska.

Czasami może się wydawać, że w naszym ataku jest za dużo tych wbiegnięć, ścięć pod kosz, możesz mieć wrażenie, że to nie ma sensu. Ale Jokić sprawia, że ten sens jest, wręcz chce się to robić, bo wiesz, że możesz dostać podanie i zdobyć łatwe punkty – mówi Chandler, który wspólnie z Danilo Gallinarim gra obok Serba na skrzydłach.

Z konnego zaprzęgu, do draftu NBA

Jokić jeszcze w wieku 16 lat był tylko wysokim, grubym dzieciakiem, który owszem, grał w kosza i przeciwko rówieśnikom zdobywał nawet po 20 punktów i 20 zbiórek. Był jednak raczej galaretowatej konsystencji i nie umiał zrobić jednej pompki,

Pochodzi z miejscowości Sombor położonej w północno-zachodniej części Serbii, tuż przy granicach z Węgrami i Chorwacją. Rodzice nie byli wysocy, ale starsi bracia – 34-letni Strahinja i dwa lata młodszy Nemanja – są już słusznego wzrostu i grali w kosza.

Nikola grał we wszystko, próbował też popularnych w Somborze wyścigów konnych czy raczej ich zaprzęgów. Opisywał je na The Players Tribune, dla której udostępnił ze swoich archiwów stosowne zdjęcie:

nikola_jokic

Koszykówka? 10-letni Nikola podobno się rozpłakał, gdy tata zostawił go na pierwszym treningu koszykarskim. Misko Raznatović, jeden ze znanych serbskich agentów wspominał niedawno, że gdy w 2012 roku umieścił 17-letniego Jokicia w zespole Mega Leks Belgrad, ten przez pierwsze dwa tygodnie trenował tylko ze specjalistą od przygotowania fizycznego, żeby w ogóle wytrzymać trudny normalnych zajęć.

Ale postępy robił bardzo szybko. W swoim pierwszym seniorskim sezonie 2013/14, w 25 meczach Ligi Adriatyckiej notował średnio 11,4 punktu, 6,4 zbiórki oraz 2,5 asysty. Gdy z klubu odszedł znany także z polskich parkietów weteran Ratko Varda, stał się jednym z kluczowych graczy drużyny.

Wówczas obserwowali go już skauci, m.in. Rafał Juć z Denver Nuggets. Ale nie tylko on, Jokiciem bardzo zainteresowana była Barcelona. Kontrakt był praktycznie gotowy do podpisu, ale akurat w trakcie uzgadniania detali Hiszpanie obejrzeli jeden z najgorszych meczów Serba i poprosili o czas do namysłu. Nuggets zastanawiali się mniej, wybrali Jokicia z 41. numerem draftu w 2014 roku.

Serb został jeszcze na kolejny sezon w Belgradzie, ze średnimi 15,4 punktu, 9,3 zbiórki oraz 3,5 asysty był już wyróżniającym się graczem całej Ligi Adriatyckiej. I gwiazda swojej drużyny – kiedyś, gdy podpisywał autografy stojąc w tłumie kibiców, dostał nawet zapalenia ścięgna w prawej dłoni.

„Trust the process” w Kolorado

nikola_jokic2W drodze do Denver, w samolocie wypił podobno ostatnią colę w życiu, wcześniej potrafił wyżłopać jej nawet trzy litry dziennie. Pracując z trenerami od przygotowania fizycznego, zrzucił blisko 15 kg.

Przeszedł też na specjalną, przygotowaną przez klub dietę. I chyba nie muszą go już pilnować bracia, którzy mieszkają z nim w Denver. Starszy, Strahija, przeprowadził się z nim zresztą już do Belgradu, by czuwać na najmłodszym z rodziny.

Bracia Nikoli sami w sobie są zresztą atrakcją, podczas jednego ze spotkań udzielali nawet krótkiego wywiadu siedząc na trybunach. Też wysocy, mierzący około 200 cm wzrostu. Nemanja grał w koszykówkę podczas studiów na Uniwersytecie Detroit Mercy, Strahija był ochroniarzem i zawodnikiem MMA. – Wyglądają jak seryjni mordercy – przyznał nawet sam Nikola w jednym z wywiadów.

On wejście do NBA miał dobre, a nawet bardzo dobre, jak na 41. numer draftu. W minionym sezonie zajął trzecie miejsce w wyborach najlepszego debiutanta, w 80 spotkaniach zdobywał średnio 10,0 punktu, miał po 7,0 zbiórki oraz 2,4 asysty.

Ale przecież NBA to nie wszystko, jest jeszcze reprezentacja Serbii, jedna z najlepszych na świecie. Jokić jest już jej podstawowym graczem, w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk został MVP, potem pomógł drużynie w wywalczeniu srebra w Rio de Janeiro.

W obecnych rozgrywkach NBA jego osiągnięcia urosły już do 14,2 punktu, 8,2 zbiórki oraz 3,8 asysty. Ale – jak napisaliśmy na początku – one rosną z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. Przypomnijmy – ostatnie trzy mecze Jokić zagrał na 27,0 punktu, 12,0 zbiórki oraz 4,6 asysty.

Możliwe, że oglądamy narodziny kolejnej gwiazdy.

Łukasz Cegliński

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

POLECANE

tagi

Środkowy Anwilu, Shawn Jones, we wtorkowym meczu z Rastą Vechta zdobył 14 punktów i zebrał 11 piłek. Był to kolejny dobry mecz Amerykanina, który jest wyraźną nadwyżką nad Milanem Milovanoviciem. Nie pokazuje fajerwerków, ale ciężko pracuje dla drużyny.
10 / 12 / 2019 21:40

NBA

Masai Ujiri to dzisiaj prawdopodobnie najbardziej pożądany działacz w NBA. Generalny menadżer na razie nie rusza się z Toronto i nie myśli o Nowym Jorku, bo poza przywiązaniem do kanadyjskiej organizacji, ma też tam inny biznes: afrykańską koszykówkę.
10 / 12 / 2019 18:34
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08