Nikola Jokić wie, gdzie błysnąć – 40 punktów w Nowym Jorku

Share on facebook
Share on twitter

W Madison Square Garden świetne mecze rozgrywali Michael Jordan, Kobe Bryant czy LeBron James – to po prostu najlepsze miejsce, by zdobyć rozgłos. Serbski środkowy też rozegrał tam w piątek wielkie spotkanie.

(fot. Wikimedia Commons)

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

40 punktów to oczywiście jego nowy rekord kariery – Nikola Jokić trafił znakomite 17 z 23 rzutów z gry, dodał 9 zbiórek, 5 asyst oraz 2 przechwyty. Do przerwy jego Denver Nuggets przegrywali dwoma punktami, ale w trzecią kwartę wygrali aż 36:22. Serb zdobył wtedy aż 18 punktów.

Chłopaki po prostu podawali piłkę pod kosz, widziałem, że mi ufają. Czułem się z tym świetnie, bo kiedy masz zaufanie zespołu, gra się naprawdę łatwo – mówił Jokić, który „jechał” z każdym rywalem, niezależnie czy było to Kristaps Porzingis czy Willy Hernangomez. – He’s having a garden party – mówił po kolejnej trójce w trzeciej kwarcie komentator.

Serb ma znakomity sezon. A właściwie – ostatnie dwa miesiące. Od kiedy 15 grudnia zaczął grać w pierwszej piątce jako środkowy, zadziwia w każdym elemencie. Nie tylko świetnymi asystami. W lutym notuje znakomite 23,9 punktu, 11,1 zbiórki oraz 4,9 asysty.

O Jokiciu mówi już cała NBA, kolejne serwisy publikują swoje teksty o nim. „Gwiazda z konnego zaprzęgu” – pisaliśmy o początkach Serba kilka tygodni temu, a on cały czas dodaje coś do swojej historii.

Madison Square Garden to miejsce wyjątkowe – wiem to, bo dorastałem w okolicy – mówił po wygranym 131:123 meczu trener Nuggets Michael Malone. – Zdobywając 40 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst przed tym tłumem sprawił, że jego legenda będzie rosła. Rozgrywając tu taki mecz cementujesz swoją pozycję w NBA, w gronie prawdziwych graczy.

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

https://www.youtube.com/watch?v=pMiFZI28FQ4

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.