• Home
  • PLK
  • Nowa Spójnia wygrywa – Trefl w Giga kłopotach

Nowa Spójnia wygrywa – Trefl w Giga kłopotach

Share on facebook
Share on twitter

Doskonały debiut Kamila Piechuckiego w roli trenera Spójni. Zespół ze Stargardu wygrał na wyjeździe 98:96 z Treflem Sopot, który spadł w efekcie na ostatnią pozycję w tabeli.

Marcin Dymała / fot. A. Romański, plk.pl

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Mecz z dołu tabeli nie był może wielką promocją koszykówki, ale w Stargardzie i tak się cieszą – Spójnia odniosła w Sopocie bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.

Mecz dwóch drużyn walczących o utrzymanie rozpoczął się od radosnej gry z obu stron w ataku i delikatnie mówiąc – równie zgodnego, średniego, zaangażowania w obronie. Po odejściu Anthony’ego Hickeya w Spójni odżyli pozostali zawodnicy – spod kosza i z daleka punktował Norbertas Giga, a z dystansu seryjnie zaczęli trafiać Polacy – Marcin Dymała, Piotr Pamuła, Hubert Pabian, Marcel Wilczek i Dawid Bręk.

Treflowi niewiele można zarzucić, komentując ich grę w ataku. Do przerwy rzucili 51 punktów, również urządzając sobie konkurs rzutów za 3 (8/13 vs 9/14 Spójni), a granicę 10 punktów osiągnęli m.in. Łukasz Kolenda i Piotr Śmigielski. Sęk w tym, że we własnej hali w 20 min stracili aż 57 pkt.

Dzięki skuteczności Iana Bakera i Milana Milovanovica gospodarze odrobili w straty i po 30 minutach prowadzili nawet 74:73. Na początku czwartej kwarty znów pozwolili jednak gościom na kilka łatwych punktów i praktycznie do końca meczu musieli już gonić rywali. Mimo zaangażowania i niezłej gry Ovidiusa Varanauskasa w końcówce sztuka ta jednak się nie udała – sporo rzutów oddawał akurat najmniej skuteczny wśród gospodarzy Sasa Zagorac i Spójnia zasłużenie dowiozła korzystny wynik do końca, wygrywając 98:96. W wygranej udział miała cała drużyna, a najskuteczniejsi byli Norbertas Giga (22 pkt) i Piotr Pamuła (17 pkt)

Mimo ciągłych zmian Trefl nadal nie wygląda na drużynę, która miałaby spokojnie zapewnić sobie pozostanie w ekstraklasie – ma na swoim koncie porażki ze wszystkimi drużynami, z którymi będą walczyć o byt w EBL. Nie widać też znaczącego wpływu trenera Jukki Toijali, który nie potrafi zrobić z sopocian drużyny broniącej na choćby przyzwoitym poziomie.

Z kolei Spójnia z nowym trenerem i odblokowaną drużyną z optymizmem patrzy w przyszłość.

Michał Świderski, Sopot

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>