Obecni Warriors lepsi nawet od „Byków” Jordana?

Share on facebook
Share on twitter

Chicago Bulls z 1996 toku czy Golden State z 2017? Michael Jordan czy Kevin Durant? Zdaniem analityków firm bukmacherskich, lepsi są obecni Warriors.

fot. wikimedia commons

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

W tegorocznych finałach na emocje dopiero czekamy. Amerykańscy dziennikarze, nieco odchodząc od właściwej rywalizacji, coraz częściej postanawiają nieco puścić wodze fantazji i zastanawiają się, jak wyglądałaby potencjalna konfrontacja dzisiejszych Golden State Warriors z legendarnymi Chicago Bulls z rozgrywek 1995/96.

Stacja ESPN na potrzeby dyskusji sprawdziła, jak do takiego wydarzenia ustosunkowałoby się dziś Las Vegas. O zdanie zapytano przedstawicieli siedmiu firm z branży bukmacherskiej, którzy specjalnie na tę okoliczność ustalili orientacyjne kursy na pojedyncze spotkanie oraz zwycięstwo w całej finałowej serii.

Dla formalności przypomnijmy tylko, że rozmawiamy o tej drużynie Chicago Bulls z Michaelem Jordanem i Scottiem Pippenem w składzie, do której przed sezonem dołączył Dennis Rodman i która w rundzie zasadniczej zanotowała bilans 72-10, torując sobie drogę do pierwszego z trzech kolejnych tytułów.

Z drugiej strony natomiast do walki stanąłby zespół Golden State Warriors, który w sezonie 2015/16 wygrał o jedno spotkanie więcej, a teraz dodatkowo wzmocnił się jeszcze o Kevina Duranta.

I teraz uwaga! Aż pięciu z sześciu bukmacherów, którzy zdecydowali się dokonać konkretnej prognozy, za faworyta tej korespondencyjnej potyczki uznało „Wojowników”. Co do pojedynczego starcia, rozpiętość proponowanych handicapów wahała się u nich od 2 (William Hill) aż do 8 punktów (MGM) na korzyść ekipy z Oakland.

Większe szanse Golden State specjaliści przypisali także w kontekście całej serii. Taki Jeff Sherman, przedstawiciel Westgate, dla którego w pojedynczym meczu Warriors byliby 6,5-punktowym faworytem, na mistrzostwo dla Bulls zaproponowałby kurs 4.00. W przypadku Warriors natomiast wartość ta wyniosłaby około 1.28.

Oznacza to tyle, że za każdą złotówkę postawioną na Michaela Jordana i spółkę, na czysto, po odliczeniu stawki, można by zarobić aż trzy! Szaleństwo! Ci, którzy swoje środki zainwestowaliby w zwycięstwo Warriors, w przypadku wygranej na każdej złotówce wzbogaciliby się o ledwie 28 groszy…

To oczywiście tylko zabawa, nic nieznaczące spekulacje, w dodatku snute na podstawie niewystarczających danych. Jak zaznaczają bowiem sami przepytywani, dużo zależałoby oczywiście od zasad, według których toczyłaby się rywalizacja. Gdybyśmy wzięli te z lat 90., szanse Warriors automatycznie zmalałyby. W oparciu o dziś obowiązujące z pewnością to oni mogliby mówić o pewnej przewadze.

Z drugiej strony mielibyśmy kwestię atutu własnego parkietu. No bo przecież, jeśli na polu bitwy mieliby zameldować się Warriors z sezonu 2016/17, to owszem, mieliby oni już po swojej stronie Duranta, ale pod względem osiągniętego bilansu byliby o 5 meczów gorsi od „Byków” z 1996 roku. No i jak to powiedział niegdyś sam MJ, wciąż musieliby przejść przez Chicago.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=RHtEahBGomo

Temat odejścia do Parmy Perm Marcela Ponitki i zastąpienia go był po raz kolejny najszerzej komentowanym podczas konferencji prasowej po zakończeniu spotkania Enea Zastalu Zielona Góra. – Płacz nic nie zmieni – podsumował sytuację trener Żan Tabak po wygranej jego drużyny 101:82 z Treflem Sopot.
26 / 01 / 2021 9:43

NBA

Byłby to ważny krok w kierunku koszykarskiej normalności. Tegoroczny Weekend Gwiazd, zaplanowany w Indianapolis, został wprawdzie jakiś czas temu odwołany, ale liga i związek zawodników pracują jednak nad tym, by coroczny Mecz Gwiazd jednak się odbył.
26 / 01 / 2021 15:55
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13
Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13
Ze względu na swoją reputację, Draymond Green nie ma łatwo w NBA. W czwartek jeden z sędziów wyrzucił go z boiska, gdy skrzydłowy Warriors strofował… Jamesa Wisemana, a więc swojego młodszego kolegę z drużyny. Arbitrzy przyznali się później, że popełnili błąd.
22 / 01 / 2021 10:44
Marcel Ponitka (192 cm, 23 lata) faktycznie jest bliski przejścia do rosyjskiej Parmy Perm – potwierdziliśmy nieoficjalnie. Odejście znanego ze znakomitej gry w obronie koszykarza byłoby dużym problemem dla Enei Zastal Zielona Góra, szczególnie jeżeli chodzi o rotację polskich graczy.