Obrona w Chicago? Byki niepokojąco uparte

Obrona w Chicago? Byki niepokojąco uparte

Share on facebook
Share on twitter
Chicago Bulls rozpoczęli nowy sezon od trzech porażek w czterech pierwszych meczach, w tym wpadek w Charlotte i w Nowym Jorku z Knicks. Do głównych przyczyn rozczarowującej postawy Byków należy ich obrona, za którą nawet bardziej niż wykonawców, można winić sztywne podejście trenera Jima Boylena.
Zach LaVine / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Te dwa stwierdzenia mogą iść ze sobą jednocześnie w parze: pierwsza piątka Bulls zawiera dwóch kiepskich obrońców – w tym Zacha LaVine’a, któremu bliżej jest do bycia memem w defensywie niż przeciętnym graczem po tej stronie parkietu – a Jim Boylen niespecjalnie pomaga swoim podopiecznym. I o ile pierwszy kłopot wymaga czasu, cierpliwości i dalszej pracy, tak drugiemu da się w miarę łatwo zaradzić. Ku temu potrzebna będzie jednak większa elastyczność.

W czym rzecz?

Byczki starają się bronić jak swego czasu Milwaukee Bucks za Jasona Kidda, z wysokimi podwojeniami kozłujących i mnóstwem dodatkowej pomocy z rogów.

To samo w sobie nie powinno jeszcze wzbudzać niepokoju – przy odpowiedniej selekcji, przeciwko dalekim strzelcom na koźle, może być to efektywny sposób na ograniczenie rzutów najlepszych kozłujących, zmuszający ich także do oddania piłki pozostałym graczom. Kłopoty pojawiają się, kiedy obrona traktuje każdego kozłującego dokładnie tak samo, niezależnie od jego umiejętności strzeleckich.

Wtedy też można zacząć się martwić.

Dlaczego?

Agresywne pułapki mają na celu, obok zabrania piłki z rąk głównego kozłującego, wymuszanie strat na rywalach – Bulls w % takowych plasują się na wysokim 4. miejscu.

Niemniej wysokie wycieczki są o tyle ryzykowne, że obrona staje się rozciągnięta, co otwiera przewagi 4v3 dla przeciwników, których konsekwencją są otwarte pozycje z najlepszych miejsc na parkiecie – spod kosza i rogów – oraz trudności z zebraniem piłki na własnej tablicy.

Nie inaczej jest z Bykami, od których – za stroną Cleaning the Glass – tylko dwa zespoły % pozwalają rywalom na więcej z rzutów spod obręczy i zbiórek ofensywnych, a także tylko jedna organizacja częściej umożliwia przeciwnikom na oddawanie trójek z rogów (za to jak mało jest korzystnych dla obrony prób z półdystansu).

I kiedy dany zespół mierzy się z zawodnikiem bez szczególnego rzutu lub niebędącym wyjątkowo trudnym do upilnowania, to lista szkód stosowania pułapek jest wyraźnie dłuższa niż lista potencjalnych korzyści – w końcu trudno od kogoś chcieć zabrać coś, czego ten zwyczajnie nie ma.

Jak źle jest?

Bardzo. Podkoszowi żadnej drużyny z NBA nie wychodzą do wysokiej obrony równie często, co wysocy Bulls. Zdarzało się, że center Byków regularnie ruszał za linię za trzy do kozłujących niegrożących rzutem takich jak np. Ja Morant czy Frank Ntilikina. Takie podejście sprawia, że wysoki jest nie tylko niepotrzebnie oddalany od pomalowanego – przez co ma utrudnione zebranie piłki – ale także któryś z rywali, przy dobrym rozstawieniu, będzie wolny na dystansie lub pod obręczą.

Szczególna frustracja może nastąpić, gdy ze strony broniącego zespołu nie widzisz żadnej reakcji. Tak jak z różnym skutkiem Bulls podwajali R.J. Barretta w połowie spotkania, przy wydawałoby się bezpiecznym prowadzeniu…

via Gfycat

…tak trzymali się tego samego sposobu w końcówce meczu z Knicks, by oberwać dwoma kluczowymi trójkami od Bobby’ego Portisa po identycznych sekwencjach, których elementem wspólnym okazały się pułapki na kozłującym.

via Gfycat

Co teraz?

W tym przypadku zmiany muszą wychodzić od trenera, który nie może bać się sięgnięcia po bardziej konserwatywne schematy. Oddawanie rywalom najkorzystniejszych dla nich pozycji do rzutu nie zwiększy szans Byków na zbudowanie choćby przeciętnej obrony.

Trudno zatem o inny wniosek niż ten, że dla powodzenia zespołu z Wietrznego Miasta, trener Boylen po prostu musi być bardziej elastyczny i reagować na poszczególnych przeciwników czy konkretne wydarzenia dziejące się na parkiecie – aby ze swojej winy nie dopuścić do kolejnej porażki przez upartość.

Łukasz Woźny, @l_wozny, Blog Autora na Facebooku znajdziesz TUTAJ >>

POLECANE

Każdy z nich zagrał bardzo dobry sezon. Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga w teorii powinni być już blisko koszykarskiej emerytury, a oni wciąż na parkiecie potrafią rządzić i dominować. Kamil Łączyński, prowadząc Śląsk Wrocław, zaliczył najlepsze w karierze statystyki.

tagi

NBA

Powraca rywalizacja między zawodnikami NBA – jednak nie klasyczna, a wirtualna. 16 graczy, w tym tak znani Kevin Durant czy Trae Young, zmierzy się w turnieju NBA 2K Players Tournament, który organizuje producent gry wraz z NBA i związkiem zawodników.
1 / 04 / 2020 13:00
Mnóstwo kibiców narzeka, że przez styl gry Jamesa Hardena i jego kolegów, mecze Houston Rockets ogląda się naprawdę ciężko. Tymczasem jest w NBA kilku graczy, którzy przy piłce utrzymują się zwykle jeszcze minimalnie dłużej niż słynny brodacz. Rekordzistą bieżącego sezonu jest Trae Young.
31 / 03 / 2020 17:58
Świetny zestaw gości najnowszego odcinka podcastu Kamila Chanasa. Gospodarz rozmawia z Maciejem Wiśniewskim, prezesem Polskiego Cukru Toruń, komentatorem Wojciechem Michałowiczem oraz Adamem Waczyńskim, jednym z najlepszych polskich koszykarzy.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Międzynarodowy Komitet Olimpijski wyznaczył nową datę Igrzysk, które zostały przeniesione z tego roku na przełom lipca i sierpnia 2021. Tym samym zagrożone mogą być mistrzostwa Europy w koszykówce, które teoretycznie mają odbyć się kilka tygodni później.
30 / 03 / 2020 16:06
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34