Oceny Polaków za Francję: Cel najlepszy, loty „Sokoła”

Oceny Polaków za Francję: Cel najlepszy, loty „Sokoła”

Share on facebook
Share on twitter

Ponitka i Waczyński zagrali nieźle, ale pierwszy męczył się w roli jedynki, a drugi miał tylko 5/14 z gry i spudłował najważniejsze rzuty. Z Francją przegraliśmy 75:78.

Michał Sokołowski (fot. Andrzej Romański/PZKosz.pl)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>

Łukasz Koszarek – 3+
Większość meczu niewidoczny, ale miał kilka świetnych minut w czwartej kwarcie. Rzucił 5 punktów z rzędu, pociągnął zespół do jeszcze jednego zrywu. Niestety, w kluczowych akcjach różnicę robili rozgrywający rywala.

Mateusz Ponitka – 4
Bardzo dobry, gdy mógł być sobą – mocne i skuteczne wjazdy, walka o zbiórki, także na atakowanej desce. Z problemami, gdy był zmuszony do rozgrywania, miał 4 straty.

Adam Waczyński – 3+
Przyzwoity mecz kapitana, jednak nie wpadły mu „te najważniejsze” trójki w końcówce. Nie podpalał się, chętnie szukał kolegów, próbował różnych rozwiązań, ale 5/14 z gry trochę mało, jak na naszą pierwszą strzelbę.

Aaron Cel – 5
Widać było, że był szczególnie zmobilizowany na mecz z Francją i wyszły z tego dobre rzeczy. Nie tylko punktował, ale i był widoczny w obronie. Zdobył 14 punktów, rozegrał jeden ze swoich najlepszych meczów w kadrze.

Damian Kulig – 2+
Plus za to, że widać go było w obronie i dobrze walczył o zbiórki (8 w meczu). Ale zupełnie bez skuteczności, a potem i pewności w ataku. Nie trafiał już nie tylko z dystansu, ale także i bliżej od kosza. Jego 0/6 z gry w 27 minut jak na pierwszą czwórkę zespołu to naprawdę źle.

Michał Sokołowski – 4+
Świetna zmiana „Sokoła” – bardzo aktywny w obronie, swoje faule wymusił, ale się kontrolował, efektownie kończył akcje pod koszem. Właśnie w takiej roli chcielibyśmy go widzieć w kadrze regularnie.

Tomasz Gielo – 3+
Znów energetyczne wejście, dobra obrona i celna trójka w bardzo ważnym momencie, ale tym razem momentami przesadnie pobudzony – zaangażowanie w obronie za często kończyło się faulami, miał tylko 1/4 z rzutów wolnych.

Przemysław Karnowski – 3
Był pomocny, ale nie robił różnicy – ani w ataku, ani w obronie. W pierwszej połowie miał kilka ładnych podań, ale niestety, w przełomowych momentach meczu lepszy od niego okazał się Kevin Séraphin.

Przemysław Zamojski – 3
Waleczny, mądry w obronie, tym razem nieprzydatny w ataku. Zaliczył spektakularną pomyłkę sam na sam z koszem.

Karol Gruszecki – 3
Wszedł na kilka minut, razem z Gielo i Sokołowskim wypadali bardzo dobrze w obronie, trafił swój jedyny rzut spod kosza.

Adam Hrycaniuk – 2
Trochę go nawet rozumiemy, nie jest łatwo odnaleźć się nagle po spędzeniu ponad trzech kwart na ławce. W dwie minuty zdążył zaliczyć stratę, dwa faule i spowodować akcję 2+1.

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>

POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.