Od Aten do Jerozolimy – trudna grupa Anwilu!

Share on facebook
Share on twitter

Wymagający rywale i atrakcyjne wyjazdy. Losowanie Ligi Mistrzów skojarzyło Anwil Włocławek m.in. z takimi firmami jak AEK Ateny, Hapoel Jerozolima czy (ponownie!) Banvit Bandirma.

Anwil Włocławek / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Rywale Polskiego Cukru i Legii Warszawa w eliminacjach – czytaj TUTAJ >>

Włocławianie drugi raz z rzędu zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W minionym sezonie grupa była mocna i wyrównana, jednak Anwilowi nie udało się z niej wyjść. Zespół Igora Milicicia zakończył rywalizację na 7 miejsce w grupie z bilansem 4-10.

W nowym sezonie Anwil z pewnością będzie chciał poprawić wynik z poprzednich rozgrywek, a po cichu nawet mówi się o wyjściu z grupy, które byłoby wielkim sukcesem klubu z Włocławka.

Anwil zagra w grupie B. Z kim więcej przyjdzie „Rottweilerom” walczyć o wejście do fazy pucharowej?

Elan Bearnais Pau-Orthez – Francja

To debiutant jeśli chodzi o grę w Lidze Mistrzów. Elan Bearneais w poprzednich rozgrywkach we Francji zajęli najlepsze od lat 5. miejsce, co pozwoliło im załapać się na miejsce w europejskich pucharach.

Liderem Pau-Orthez w poprzednim sezonie był.. znany z Rosy Radom C.J. Harris (srebro w PLK), który zdobywał średnio 16,3 punktu. Ze znanych twarzy na chwilę w drużynie pojawił się także Jerel Blassingame, jednak rozegrał tylko 4 spotkania.
Co ciekawe, nowym środkowym francuskiego zespołu został Cheikh Mbodj, który będzie miał aż dwie okazje na rewanż za tegoroczne finału.

Rasta Vechta – Niemcy

Rasta to już w swoim pierwszym sezonie po awansie do Bundesligi awansowała do półfinału i ostatecznie zajęła 4. miejsce w silnej lidze niemieckiej, co dało jej prawo udziału w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Liderami Vechty byli w poprzednich rozgrywkach oczywiście Amerykanie, a konkretnie Austin Hollins (średnio 16,4 punktu) i T.J. Bray (średnio 15,6 punktu).

Rasta to klub o dużo mniejszym budżecie niż wielkie marki Bundesligi, ale za to potrafiący mądrze budować skład i z pewnością nie można go lekceważyć w kontekście rywalizacji grupowej.




Banvit Bandirma – Turcja

Drugi raz z rzędu włocławianie pojadą do Bandirmy. W poprzednich rozgrywkach dwukrotnie lepsi byli Turcy, choć we Włocławku potrzebowali dogrywki, by odnieść zwycięstwo.

Skład był mocno przemeblowany w trakcie sezonu, jednak kilka nazwisk z pewnością zapadło w pamięć. Przede wszystkim Gary Neal, były gracz NBA (chociażby San Antonio Spurs), który zdobywał średnio ponad 15 punktów.

Pod koszami rządził za to, znany z PLK, DJ Shelton, który do ponad 12 punktów zdobywanych średnio, dodawał blisko 6 zbiórek. Banvit ogłosił niedawno, że przedłużył kontrakt Amerykanina.

Hapoel Jerozolima – Izrael

Nie można nie zacząć od tego, kto był w poprzednim sezonie największą gwiazdą zespołu z Jerozolimy – Amar’e Stoudemire (średnio 12,1 punktu). Niegdyś wielka gwiazda NBA już drugi raz w swojej karierze założyła koszulkę Hapoelu i nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za jeszcze jeden rok Stoudemire w tym klubie, choć weteran marzy raczej ponoć o powrocie do NBA.

Oprócz Amar’e, kolejną wielką gwiazdą, tym razem już europejskiego formatu (w CV chociażby Panathinaikos czy Crvena Zvezda), która liderowała Hapoelowi w poprzednim sezonie był James Feldeine, który zdobywał średnio na mecz 16,4 punktu.

Izraelczycy w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów doszli do ćwierćfinału, gdzie zostali wyeliminowani przez późniejszego finalistę, czyli Iberostar Teneryfa. W lidze izraelskiej zaś zajęli czwarte miejsce.




AEK Ateny – Grecja

Zwycięzca Ligi Mistrzów z 2018 roku i jeden z faworytów do ponownego triumfu w tych rozgrywkach. W poprzednim sezonie Grecy rywalizację zakończyli na ćwierćfinale, gdzie musieli uznać wyższość Brose Bamberg. W Grecji natomiast sezon zakończyli na 3. miejscu w lidze.

Największą gwiazdą AEK-u z poprzedniego sezonu był Vince Hunter, który notował najwięcej punktów (13,7), zbiórek (5,2), bloków (0,8) i przechwytów (1,4) z zespołu. Oprócz niego w składzie były także takie nazwiska jak Jonas Maciulis (wiele lat w Realu Madryt), czy Jordan Theodere (Emporio Armani Mediolan)

Szaleni kibice, gorąca atmosfera i słoneczne i piękne Ateny (oraz tanie bilety lotnicze z Polski). Mecz z AEK-iem to także bardzo atrakcyjna okazja do kibicowskiego wyjazdu.

*

Z kwalifikacji do grupy B dojdą jeszcze dwie drużyny. Największe prawdopodobieństwo na awans mają Antwerp Giants – Belgia (uczestnik i gospodarz ostatniego Final 4) i San Pablo Burgos (11. miejsce w ACB w sezonie 2018/19).

GS




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.