OFICJALNIE: Ivan Almeida znów w Anwilu!

OFICJALNIE: Ivan Almeida znów w Anwilu!

Share on facebook
Share on twitter

Stało się! Po wielkim szumie wokół jego powrotu, El Condor w końcu wylądował. Największa gwiazda poprzedniego sezonu i MVP rozgrywek 2017/18 w Polsce, Ivan Almeida, wraca do Włocławka.

Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Ivan Almeida (29 lat, 196 cm) po zdobyciu złota dla Włocławka stał się klubową legendą, zawodnikiem, do którego każdy następny będzie porównywany. Fani na Kujawach zakochali się w grze Ivana, który efektownymi wsadami porywał publiczność w Hali Mistrzów. Gdy pojawił się w mediach temat jego powrotu, zorganizowali nawet zbiórkę na jego kontrakt.

Poprzedni sezon, w którym oprócz Mistrzostwa Polski zgarnął także statuetkę MVP, zakończył ze średnimi na poziomie 17,2 punktu, 5,5 zbiórki, 3 asyst i 32% za 3 w 26 minut.

Po nieudanych negocjacjach przedłużenia współpracy wydawało się, że Almeida w koszulce Anwilu to przeszłość, do której nie uda się już nigdy wrócić. Jednak nadarzyła się ku temu okazja i to bardzo szybko.

Almeida rozpoczął rozgrywki 2018/19 w estońskim BC Kalev. Rozegrał dla zespołu z Tallina 10 meczów (w VTB i w lidze łotewsko-estońskiej), zdobywał średnio blisko 15 punktów. Co ciekawe, lepiej sobie radził w VTB, gdzie między innymi zaliczył występ na 36 punktów przeciwko Niżnemu Nowogrodowi.

Potem przytrafiła się poważna kontuzja, która wykluczyła go z gry aż do teraz. Pęknięta stopa i długa pauza, a teraz także rehabilitacja, sprawiły, że Almeida poszukiwał miejsca na odbudowanie się. W Estonii kontrakt został rozwiązany.

Tak też „El Condor” pojawił się na radarze Anwilu, do którego zgłosił się sam, w połowie stycznia. Sprawa przeciągała się dość długo z uwagi na szerokość składu Anwilu i ograniczony budżet, włocławianie nie mieli miejsca dla swojego byłego gwiazdora w składzie. W grę wchodziły także sprawy kontraktowe w byłym klubie Almeidy.

Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, ale także ryzyka związanego z kontuzją Almeidy, klub z Włocławka zdecydował się podpisać z nim kontrakt, jednocześnie uszczęśliwiając setki albo nawet tysiące fanów. Umowa będzie obowiązywała do końca sezonu 2018/19.

Grzegorz Szybieniecki

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>




POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

Najpierw złapał faul techniczny pod koniec pierwszej kwarty, a potem próbował jeszcze dyskutować z sędziami. Nie podobała mu się też decyzja arbitrów pod koniec spotkania. Luka Doncić przyznaje dziś, że emocje w stosunku do sędziów ponoszą go zbyt często.
9 / 12 / 2019 15:23
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.