PRAISE THE WEAR

Oficjalnie! Walerij Lichodiej znów w Anwilu

Oficjalnie! Walerij Lichodiej znów w Anwilu

Klub z Włocławka w poniedziałek po południu potwierdził oficjalnie - rosyjski skrzydłowy, Walerij Lichodiej, po roku przerwy znów założy koszulkę Anwilu. W ubiegłym sezonie grał w Unicsie Kazań.
Walerij Lichodiej / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Walerij Lichodiej był jednym z najważniejszych zawodników mistrzowskiej drużyny z Włocławka, która wygrała ligę w sezonie 2018/19. Rosjanin rozegrał dla Anwilu 52 mecze – w PLK i w Lidze Mistrzów. Nie oszczędzał go pech związany z kontuzjami i to głównie tymi mocno przypadkowymi jak rozcięcie głowy, czy rozbity nos.

Średnio na parkiecie przebywał przez 24 minuty. Nieco skuteczniejszy był w Lidze Mistrzów, gdzie zdobywał średnio 13,3 punktu, gdy w PLK było to 11,1. Poprzednim sezonem potwierdził, że dysponuje fantastycznym rzutem z dystansu – we wszystkich meczach trafił 42% rzutów za 3 punkty.

Udany sezon zaowocował propozycją nie do odrzucenia, która nadeszła z Kazania. Walerij Lichodiej związał się na poprzedni sezon kontraktem z Unicsem Kazań i grał z nim w lidze VTB oraz Eurocup, ale pełnił tam rolę zmiennika, grając poniżej 15 minut na mecz.

Lichodiej jest drugim cudzoziemcem, z którym w te wakacje kontrakt podpisuje Anwil. Pierwszym był Tre Bussey, więcej na ten temat TUTAJ >>

PG

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami