PRAISE THE WEAR

Oglądalność PLK w TV – postępy w playoff

Oglądalność PLK w TV – postępy w playoff

Rozgrywka o medale w koszykarskiej ekstraklasie ze znacznie lepszymi wynikami oglądalności od sezonu zasadniczego. Mecze półfinałowe w pierwszej połowie maja w sportowych kanałach Polsatu śledziło średnio ok. 53.4 tys. widzów na spotkanie.
fot. Andrzej Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

W poprzednim zestawieniu podawaliśmy, że średnia oglądalność meczów PLK w marcu wynosiła ok. 13 tysięcy widzów na mecz, zaś w kwietniu ok. 31.4 tys.. Jednak same ćwierćfinały w kwietniu były oglądane średnio już przez 43.2 tys. osób (szczegółowe dane TUTAJ >>). Półfinały zatem – ze średnią 53.4 tys. – wyglądają jeszcze trochę lepiej.

Dane na podstawie badań Nielsen Audience Measurement, bez transmisji internetowych.

03.05, godz. 20.30, Czarni vs. Śląsk, Polsat Sport – 68 599

04.05, godz. 17.30, Anwil vs. Legia, PS News – 45 004

05.05, godz. 17.30, Czarni vs. Śląsk, PS News – 38 934

06.05, godz. 17.30, Anwil vs. Legia, Polsat Sport – 45 100

08.05, godz. 20.30, Śląsk vs. Czarni, Polsat Sport – 55 647

09.05, godz. 17.30, Legia vs, Anwil, Polsat Sport – 55 931

10.05, godz. 20.30, Śląsk vs. Czarni, Polsat Sport – 67 153

13.05, godz. 17.30, Czarni vs. Ślask, Polsat Sport, 51 229

Informacje o oglądalności finałów Śląsk vs. Legia oraz meczów o 3. miejsce Anwil vs. Czarni podamy po zakończeniu tych serii.

TS

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami