Oliver Vidin: Nie widzę Anwilu w play off

Share on facebook
Share on twitter
konferencji prasowej po meczu Śląska Wrocław z Anwilem Włocławek (107:77) trener gospodarzy Oliver Vidin ciekawie mówił zarówno o swoim zespole, jak i o rywalach. Z kolei Przemysław Frasunkiewicz koncentrował się głównie na braku energii w grze jego drużyny
Elijah Stewart / fot. Śląsk Wrocław

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Na ligową „Świętą Wojnę” stawił się we wtorek niestety tylko jeden zespół. Śląsk wygrał wysoko, a mógł jeszcze wyżej, gdyż w pewnym momencie spotkania jego przewaga wynosiła nawet 38 punktów. Rozmiarami zwycięstwa nie wydawali się zaskoczeni ani trener Oliver Vidin, ani amerykański środkowy Ben McCauley.

– Nie jesteśmy tym zaskoczeni, zresztą mecz mógł się skończyć przewagą 40-50 punktów. Naprawdę Anwil ma dużo problemów i ja ich w ogóle nie widzę w play off. To byłby cud, gdyby w nich zagrali. Mają bardzo dobrych zawodników, ale chociaż nie wiem, kto tam podejmuje decyzje, to drużyna nie buduje się z jednego dnia na drugi, na to potrzeba czasu. To jest proces. Zmiana jednego zawodnika nie jest problemem, ale nie pięciu, czy siedmiu. W zespole nie może być dobrze, gdy są w nim turbulencje – ocenił spotkanie na gorąco serbski szkoleniowiec.

– My o dzisiejszym meczu już zapominamy i przygotowujemy się na Lublin (niedziela, 24.01 – red.). Dzisiaj wygraliśmy z zespołem, który jest 11. w lidze. Możemy mówić, że mają największy budżet, dobrego trenera, ale realia są jednak właśnie takie – są w tabeli na 11. pozycji – dodał Vidin.

Słowa swojego trenera potwierdził Ben McCauley, który we wtorkowym spotkaniu zdobył 22 punkty w ciągu zaledwie 21 minut gry.

– Mówiąc szczerze, to nie jestem zaskoczony. Przygotowaliśmy się do tego meczu naprawdę dobrze i zrobiliśmy dokładnie to, co chcieliśmy. Mieliśmy oczywiście trochę złych strat, a oni zebrali 12 piłek w ataku, ale to się zdarza z silnym przeciwnikiem. Najważniejsze było jednak to, że przy ich seriach punktowych potrafiliśmy odpowiedzieć i walczyć dalej. Każdy zespół będzie miał swoje „runy” i to, co odróżnia poszczególne drużyny, to sposób, w jaki na nie reagują. Bardzo dobrze trafialiśmy, 65 procent skuteczności to oczywiście świetny wynik i to na pewno nam pomogło. 25 asyst pokazuje z kolei, że dzielimy się piłką i mamy dzięki temu otwarte pozycje – powiedział Amerykanin.

Szkoleniowca Śląska zapytano się również, czy o jego zespole nie za mało mówi się w kontekście walki o medale.

– My wiemy, co chcemy osiągnąć, co jest naszym celem. Od początku, jak tu przyszedłem, to nie słyszałem, żebyśmy grali o play off, czy 6. miejsce w sezonie. Zawsze gra się o tytuł, czy o medal. Nie zawsze jest to możliwe do osiągnięcia, ale walczymy do końca i zobaczymy, czego uda nam się dokonać. Wszyscy wiemy, jakie są budżety zespołów, ale na boisku to nie jest ważne – na nim grają zawodnicy, taktyka i przygotowanie drużyny. Efekty tego widać na boisku – odpowiedział Oliver Vidin.

Z kolei trener Anwilu Włocławek, Przemysław Frasunkiewicz, był bardzo rozczarowany postawą swojej drużyny.

– Pierwsza kwarta, którą zagraliśmy bez energii, praktycznie zakończyła ten mecz. Później próbowaliśmy do niego wrócić, ale nie byliśmy w stanie. Z energii wychodzi wszystko – zaangażowanie w obronie, rotacja, celne rzuty, dzielenie się piłką. Wszystkie te rzeczy muszą mieć swoją podstawę, a energii kompletnie u nas nie było. To był nasz bardzo słaby występ – ocenił szkoleniowiec gości.

– Jestem po prostu wściekły, gdyż powiem szczerze, że się tego po prostu nie spodziewałem. Zdawałem sobie sprawę, że będziemy zmęczeni, że bardzo ciężko jest wygrać serię meczów na wyjeździe, gdy zespół przez cały sezon jest w słabej dyspozycji. Ja zawsze podchodzę do każdego meczu osobno i byłem przekonany, że wygramy każde z rozegranych ostatnio spotkań. I do następnego spotkania też będę tak podchodził. Mamy dosłownie parę dni, by się ogarnąć i w nim zwycieżyć — dodał Frasunkiewicz.

Przez cały sezon na konferencjach prasowych po meczach Anwilu przewijają się pytania o słabą grę drużyny w obronie. Nie inaczej było i po spotkaniu we Wrocławiu.

– Nie można powiedzieć, że zawodnicy nie mają do tego predyspozycji, gdyż poprzedni mecze pokazały, że jesteśmy w stanie grać agresywnie i realizować plan na mecz. Bez energii można jednak sobie rysować i mówić wszystkie rzeczy na świecie. Zaczęliśmy bardzo ospale, bez kontaktu, przez pierwsze 6 minut mieliśmy chyba 1 faul, co zawsze pokazuje, czy zespół jest agresywny, czy nie. U nas tego nie było i obrona była fatalna – ocenił trener gości.

Przemysława Frasunkiewicza zapytano się również o formę fizyczną Curtisa Jerrellsa, który zagrał niecałe 11 minut i zdobył w tym czasie 3 punkty.

– Curtis ma kontuzję i tak naprawdę miał nie grać. Gdy jednak wynik zaczął bardzo odjeżdżać, to na swoje życzenie pojawił się w grze. Nie był jednak w stanie się poruszać, może mógł tak na 30 procent. W późniejszej części meczu uznałem, że przy meczach co 2-3 dni, to przy tak dużej różnicy lepiej będzie, jak zagrają zawodnicy, którzy na co dzień dostają mniej minut. Jesteśmy w takim momencie, że musimy kombinować i dzielić minuty – zakończył szkoleniowiec Anwilu.

Śląsk Wrocław (bilans 15-6) kolejny mecz rozegra w najbliższą niedzielę, gdy na własnym parkiecie zmierzy się z Pszczółką Startem Lublin.

Z kolei Anwil Włocławek (8-14) dzień wcześniej zagra w Dąbrowie Górniczej z MKS-em, jednym z rywali do zajęcia 8. miejsca w tabeli, ostatniego premiowanego grą w play off.

WM

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Najmniejszych problemów w starciu z Iranem nie mieli reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Wściekli po porażce z Francją Amerykanie zdominowali swojego rywala, trafili 23 z 37 rzutów za trzy i wygrali aż 120-66.
28 / 07 / 2021 9:11
Serbia i Belgia okazały się dwoma najmocniejszymi drużynami w fazie grupowej turnieju koszykówki 3×3 na IO w Tokio. Z niepokonaną ekipą z Bałkanów w półfinale zmierzy się Rosja (Rosyjski Komitet Olimpijski), Belgowie zagrają przeciwko Łotwie.
27 / 07 / 2021 18:05
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Najmniejszych problemów w starciu z Iranem nie mieli reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Wściekli po porażce z Francją Amerykanie zdominowali swojego rywala, trafili 23 z 37 rzutów za trzy i wygrali aż 120-66.
28 / 07 / 2021 9:11
Reprezentacja Czech wygrała swój pierwszy mecz na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Nasi południowi sąsiedzi pokonali Iran 84:78, a ich najlepszych strzelcem był znany z występów w Polsce (Polfarmex Kutno, AZS Koszalin, Rosa Radom) Patrik Auda, zdobywca 16 punktów.
26 / 07 / 2021 22:14
Ponad trzy dekady z Kotwicą. Przy dyscyplinie, której poświęcił swoje życie, oddając jej całe serce, a nawet i więcej. Legenda kołobrzeskiego klubu poza parkietem, po cichu rozgrywała swój najważniejszy mecz. Romuald Czarnecki odszedł w nocy z niedzieli na poniedziałek.
27 / 07 / 2021 11:39
Aleksander Balcerowski został wypożyczony na najbliższy sezon z Herbalife Gran Canaria do serbskiego KK Mega Basket. To klub związany z agencją koszykarza, co nie tylko daje gwarancję na większą rolę i minuty na parkiecie, ale też zwiększa szanse przed próbą dostania się do NBA.
Klub z Włocławka poinformował oficjalnie, że dołączy w tym sezonie do międzynarodowych rozgrywek o nazwie European North Basketball League (Europejska Północna Liga Koszykówki). Poza Anwilem mają w niej zagrać zespoły z Litwy, Łotwy, Estonii i Białorusi.
Euroliga ogłosiła pełny kalendarz rundy zasadniczej najlepszych rozgrywek na naszym kontynencie. Nadchodzący sezon rozpocznie się 30 września i potrwa do 8 kwietnia. Już na początku października niedaleko naszej granicy, bo do litewskiego Kowna zawitają Mateusz Ponitka i jego Zenit Sankt Petersburg.
Łotwa z pierwszym w historii złotem olimpijskim w koszykówce 3×3! Łotysze pokonali w finale Rosję (Rosyjski Komitet Olimpijski) 21:18 po bardzo zaciętym meczu. Rosjanie wywalczyli srebro po sensacyjnej wygranej w półfinale z Serbią 21:10. Główni faworyci rozgrywek musieli zadowolić się brązem – w meczu o 3. miejsce wygrali z Belgią 21:10.
28 / 07 / 2021 16:28