Omar Prewitt – będzie pierwszą strzelbą Legii?

Share on facebook
Share on twitter

Amerykański skrzydłowy pojawił się dosyć późno w składzie drużyny z Warszawy, ale zaliczył świetny debiut w PLK. Przy okazji wygranej z TBV Startem, Omar Prewitt zdobył 22 pkt. i pokazał dużą wszechstronność.

Omar Prewitt / fot. Paweł Kołakowski, legiakosz.com

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>

W wygranym nieoczekiwanie przez Legię meczu w Lublinie (relacja TUTAJ>>), Omar Prewitt (25 lat, 201 cm) był kluczowym zawodnikiem zespołu z Warszawy. Na pewno najważniejszym w ataku – zdobył 22 punkty, trafiając świetne 8/12 rzutów z gry, w tym 3/4 z dystansu. Grał pewnie i dojrzale, oczywiście jak dotąd to tylko jeden mecz o punkty, ale robił bardzo obiecujące wrażenie.

Nie same zdobycze punktowe są bowiem takie ważne, jak obserwacja z meczu w Lublinie, że nie jest wyłącznie strzelcem ze statycznych pozycji. Potrafi grać z piłką i kreować sobie samemu pozycje do rzutu, co może być dla Legii zbawienne. Będzie w stanie pomóc drużynie w ataku, gdy gorzej układa się atak pozycyjny, tak jak właśnie było przez sporą część meczu ze Startem.

Prewitt zawsze miał opinię wszechstronnego strzelca, był gwiazdą szkoły średniej w Mount Sterling, w stanie Kentucky. Jest synem Lei Wise-Prewitt – słynnej koszykarki NCAA w barwach Kentucky.

Spędził cztery lata na uczelni William&Mary (2013-17), gdzie zdobywał średnio 14,5 punktu oraz 5,1 zbiórki. Trafiał solidne 35 proc. za trzy. Może grać jako obwodowy i skrzydłowy, korzystając z umiejętności zdobywania punktów na różne sposoby.

Poprzedni sezon był jego pierwszym w Europie i zawodowej karierze – grał w litewskich Szawlach (8,5 punktu w lidze, 9,3 pkt. w Lidze Bałtyckiej) oraz w greckim Arisie Saloniki (5,4 pkt. w lidze, 7,6 pkt w Lidze Mistrzów). W barwach Legii może być nawet jedynym z lepszych strzelców w lidze.

TS

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>




Legia Warszawa po raz pierwszy w tym sezonie FIBA Europe Cup musiała uznać wyższość rywala. Choć stołeczny zespół dzielnie walczył do samego końca i odrobił ponad 20-punktową stratę, to jednak koszykarze Parma-Parimatch Perm zdołali odeprzeć szaleńczy atak i wygrali 72:70.
8 / 12 / 2021 19:51
Było dużo ambitnej walki, ale ostatecznie o wyniku przesądziła przede wszystkim wąska rotacja. Grająca w ósemkę Stal przegrała u siebie z jedyną niepokonaną w rozgrywkach BCL drużyną – hiszpańskim BAXI Manresa 75:88. Mistrzowie Polski wciąż zachowali jednak szansę na awans do rundy pucharowej Ligi Mistrzów.
7 / 12 / 2021 21:04

NBA

Jeszcze żadna drużyna w historii amerykańskiego sportu nie miała takiej serii, jak Houston Rockets. Ekipa z Teksasu najpierw przegrała 15 kolejnych spotkań, by potem wygrać sześć meczów z rzędu. W niedzielę Rakiety bez problemu poradziły sobie z New Orleans Pelicans, ogrywając ich 118:108.
8 / 12 / 2021 17:25
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Starcie Dawida z Goliatem zakończyło się iście niebiblijnie. ALBA nie dała większych szans Chemnitz Niners, wygrywając we własnej hali 83:62. Kibice dziewiątek czekali na przyjazd do Mercedes Benz Arena wiele lat, gdy w końcu było to możliwe, do stolicy Niemiec przybyło aż 500 fanów gości, zapewniając niesamowity doping.
7 / 12 / 2021 22:38
W hicie 13. kolejki 1. ligi, Sokół Łańcut sprawił GKS-owi Tychy deszcz trójek, trafiając świetne 18 z 27 rzutów zza łuku. Duży w tym udział Marcina Nowakowskiego, który zaliczył aż 17 asyst. Wspaniała serię kontynuuje AZS AGH Kraków, który tym razem pokonał na wyjeździe Księżaka Łowicz.
8 / 12 / 2021 11:13
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych ligach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.