Opole wygrywa w Pelplinie – kluczowy patent na strefę

Share on facebook
Share on twitter
Weegree AZS Politechnika Opolska zagrała świetne zawody, pokonując Deckę na ich terenie 97:80. Klub z Pelplina pożegnał się z Rafałem Komendą.
fot. Ireneusz Makiła

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Jeszcze w pierwszej kwarcie przewaga przyjezdnych nie była tak widoczna: każda udana akcja opolan spotykała się z szybką odpowiedzią gospodarzy. Politechnika grała szybko, najczęściej próbując zdobyć swoje punkty ze strefy podkoszowej. Decka Pelplin groziła przede wszystkim rzutami zza łuku – Dawid Sączewski trafił dwie trójki z trudnej pozycji. Wydawało się, że tak będzie wyglądał sobotni mecz: twarda walka punkt za punkt.

Politechnika zdobywał punkty dokładnie  w  taki sposób, w jaki przed meczem zakładaliśmy, że nie ma zdobywać. Do tego doszły trzy faule Nicka Madraya, które dodatkowo skomplikowały nam rotację – uzasadniał Bartosz Sarzało, trener Decki Pelplin. 

Gratulacje dla drużyny przyjezdnych, którzy na doświadczeniu, „ z autobusu” zagrali z nami, „pobawili się” z nami w pierwszej połowie. Zagrali bardzo agresywnie, podwajali nas, przez co traciliśmy piłki – wtóruje swojemu trenerowi Marcin Dutkiewicz.

To druga kwarta, wygrana przez Politechnikę 28:10, okazała się być decydującą dla losów spotkania. Z Madrayem na ławce Decka nie była w stanie powalczyć w pomalowanym. Weteran Przemysław Szymański był przeszkodą nie do przejścia, widać było również jego doświadczenie w ataku, gdzie spokojnie kontrolował tempo spotkania. Podopieczni Rafała Knapa praktycznie nie popełniali błędów spokojnie budując swoją przewagę. 

Kluczem do naszego zwycięstwa było rozbicie niewygodnej strefy trenera Sarzały: 1-3-1 bądź 1-2-2 w różnych układach. Ani razu nas tym nie zaskoczyli, a przecież wcześniej  wygrywali mecze właśnie dzięki tej strefie – mówił Rafał Knap, trener Politechniki Opolskiej na konferencji pomeczowej.

Na przerwę goście schodzili z przewagą dwudziestu „oczek” (31-51) i nic nie wskazywało na to, że pelplinianie mogą jeszcze odwrócić losy spotkania.

Wysokie prowadzenie wyraźnie uśpiło opolan. W ciągu kilku minut ich przewaga stopniała do ośmiu punktów. Zawodnicy Decki Pelplin starali się być bardzo agresywni w defensywie, stąd też ich przechwyty. Na parkiet wrócił Nick Madray, co wyrównało siły pod koszem. 

Udało się nam obronić, dorzucić kilka punktów. Kto wie, jakby się ten mecz potoczył, gdyby zawodnicy z Pelplina zdobyli wtedy punkty – komentuje Rafał Knap.

Jeżeli chodzi o zaangażowanie, to nie mam do nikogo dzisiaj żadnych pretensji – zaznacza Bartosz Sarzało.

Intensywna trzecia kwarta kosztowała Deckę Pelplin zbyt wiele sił. W ostatniej odsłonie spotkania goście z Opola spokojnie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Trener Knap miał ten luksus szerokiej ławki, gdzie rotowanie składem nie obniżało jakości gry jego zespołem (w Pelplinie punktowali wszyscy zawodnicy Politechniki). W zespole beniaminka Paweł Dzierżak ( 20 pkt. i 10 as.) oraz Marcin Dutkiewicz (13 pkt.) schodzili z boiska tylko wtedy, gdy musieli.

Ostatecznie Weegree AZS Politechnika Opolska pokonała Deckę Pelplin 97-80. Pelplinianie kolejny mecz rozegrają u siebie z Dzikami Warszawa (28.11), a Politechnika z Księżakiem Łowicz (w tym samym terminie). 

*
Rafał Komenda (22 lata, 200 cm) nie jest już zawodnikiem Decki Pelplin.

Pochodzący z Grajewa skrzydłowy ostatnie trzy sezony spędził w zespole z Pelplina. Najbardziej udane były dla niego poprzednie rozgrywki, gdy w dwudziestu meczach na parkietach drugoligowych zdobywał średnio 10, 6 pkt. przy 5,5 zbiórki na spotkanie. Jeszcze w sierpniu wydawało się, że Komenda dołączy do zespołu mistrza Polski Zastalu Zielona Góra, gdzie przebywał na testach. Ostatecznie wrócił do Pelplina. W obecnych rozgrywkach rozegrał siedem spotkań (6,6 pkt. i 3,9 zb.).

– Klub, czyli zarząd oraz ja jako trener, zdecydowaliśmy się zakończyć współpracę z Rafałem Komendą – mówi Bartosz Sarzało , trener Decki Pelplin.

Daniel Szczypior

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Przygoda Derricka Rose’a z Detroit cały czas trwa, choć słynnym rozgrywającym interesuje się sporo innych klubów. Według portalu The Athletic, możliwy jest nawet powrót 32-letniego zawodnika pod skrzydła Toma Thibodeau w Nowym Jorku.
27 / 01 / 2021 12:39
Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13
Marcel Ponitka (192 cm, 23 lata) faktycznie jest bliski przejścia do rosyjskiej Parmy Perm – potwierdziliśmy nieoficjalnie. Odejście znanego ze znakomitej gry w obronie koszykarza byłoby dużym problemem dla Enei Zastal Zielona Góra, szczególnie jeżeli chodzi o rotację polskich graczy.