PRAISE THE WEAR

„Orły” i „Sokoły” – Niemcy pokonani w Hamburgu

„Orły” i „Sokoły” – Niemcy pokonani w Hamburgu

Dobre momenty mieli Karnowski, Cel, Waczyński i Koszarek, a także waleczny, przebojowy Sokołowski – niezła czwarta kwarta dała nam wygraną 80:75 w sparingu.

Adam Waczyński (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >> 

To już taka sparingowa prawidłowość – gramy nierówno, raz prowadzimy, raz straty odrabiamy, a ostatnie minuty są zwykle zacięte. Wyniki są mniej ważne niż gra, ale lepiej budować siłę na wygranych – dobrze, że po porażkach z Łotwą i Serbią teraz udało się ograć Niemców.

I to tym bardziej, że słabszy mecz przytrafił się Mateuszowi Ponitce – po 22 punktach rzuconych w piątek Serbii, w sobotę nasz lider zdobył tylko 6 „oczek” (1/6 z gry) i miał 4 straty. Odrodził się za to Adam Waczyński, który z 18 punktami i ważnymi trafieniami w końcówce, był najlepszym strzelcem Polaków.

Sobotni mecz był zupełnie inny niż piątkowe starcie z Serbią – raz, że Niemcy nie pchali tak piłki pod kosz i często rzucali z dystansu (11/25), a dwa, że Polacy aktywniej grali do kosza: mijali, podawali do wysokich, wymuszali faule.

Natomiast stałym punktem programu było mocne wejście Przemysława Karnowskiego – w pierwszej połowie „Big Mamba” rzucił aż 11 punktów w 7 minut, a mogło być jeszcze lepiej, gdyby trafiał wolne (3/6). Ale i tak z Karnowskim na boisku byliśmy +8, a przez moment, po trójce Tomasza Gielo, prowadziliśmy 24:17.

Pod koniec pierwszej połowy zmiennicy oddali jednak inicjatywę Niemcom – w obronie był mniejszy nacisk na strzelców, swoje robił Dennis Schroder (26 punktów i 6 asyst w meczu), a w naszym ataku brakowało skuteczności (2/12 za trzy, 7/13 z wolnych do przerwy) – straciliśmy prowadzenie, zrobiło się 28:32, ale powrót pierwszej piątki niemal wyrównał wynik po 20 minutach.

Trzecia kwarta była rwana – wpadły trójki Waczyńskiego i Cela (dobry mecz, 13 punktów), ale tym samym odpłacił zostawiony bez obrony Schroder, a potem serię nieudanych akcji miał Karnowski. Po 30 minutach przegrywaliśmy 56:58.

I w końcu udała nam się czwarta kwarta – od początku, gdy odzyskaliśmy prowadzenie, przez środek, gdy je powiększyliśmy, do końca, gdy mimo błędów je utrzymaliśmy. Fajny impuls dał waleczny, krnąbrny Michał Sokołowski (7 punktów, 3 zbiórki, 3 przechwyty), ważne rzuty trafił generalnie słaby w tym spotkaniu A.J. Slaughter (2/8 z gry i 4 straty), doświadczenie pokazał Łukasz Koszarek (7 asyst), a skuteczność opisywany już Waczyński – po punktach przełamanego kapitana przez moment było nawet 73:64.

W niedzielę, na zakończenie turnieju w Hamburgu, zagramy z Rosją. Początek meczu o 17.30, transmisja w TVP Sport.

Pełne statystyki z meczu z Niemcami – TUTAJ.

ŁC

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >> 

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami