PRAISE THE WEAR

Pacers idą w górę, a wkrótce wraca Oladipo!

Pacers idą w górę, a wkrótce wraca Oladipo!

Indiana Pacers w środę zaliczyli bardzo ważny sprawdzian na piątkę, pokonując u siebie świetnie spisujących się w tym sezonie Boston Celtics (122:117). To już dziewiąta wygrana Pacers w ostatnich 12 meczach.
Domantas Sabonis / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Środowy pojedynek między Pacers a Celtics miał szczególne znaczenie dla graczy z Indianapolis. Wszak to właśnie Celtowie z kwitkiem i po czterech meczach odprawili ich w poprzedniej fazie play-off. Choć z zespołu latem odeszło wielu zawodników z tamtego składu, dla niektórych środa była idealną okazją do rewanżu. Był to także poważny test dla podopiecznych Nate’a McMillana.

Pacers mają już na koncie kilka efektownych zwycięstw w tym sezonie, ale ostatnio dużo częściej wygrywają głównie ze słabymi. Nie ma w tym nic złego – sęk w tym, że w starciach z najlepszymi często czegoś im brakuje. W ostatnim czasie przegrali m.in. z Clippers czy 76ers, dlatego też pojedynek z Celtics był dla Indiany niezwykle ważnym starciem.

I jeśli odwołać się raz jeszcze do szkolnej terminologii to Pacers zaliczyli ten sprawdzian na co najmniej piątkę. Tym razem dobrze poradzili sobie w końcówce, odrabiając dziesięć punktów straty i wygrali 122:117 z bostońską drużyną, której nie pomógł nawet fantastyczny występ Kemby Walkera – rozgrywający Celtics zapisał na konto rekordowe w tym sezonie 44 oczka.

To właśnie słaba gra w końcówkach zaciętych spotkań jest jedną z największych bolączek Pacers w trwających rozgrywkach. Ale w środę świetnie spisali się m.in. bracia Holiday, którzy wspólnie zdobyli w czwartej kwarcie 20 punktów. Najlepszym strzelcem drużyny był za to Malcolm Brogdon, który trafił wszystkie 15 rzutów wolnych, co stanowiło ponad połowę jego dorobku (29 oczek).

Po meczu lider Pacers nie krył zadowolenia z występu swojego zespołu. „To powinno dać nam sporo pewności siebie” – mówi Brogdon, którego Pacers sprowadzili latem z Milwaukee Bucks. W tej chwili to on – do spółki z Domantasem Sabonisem (w środę zaliczył swoje 20. double-double w tym sezonie) oraz Mylesem Turnerem – przewodzi w Indianapolis.

Drużyna wciąż czeka jednak na swojego najlepszego zawodnika. Victor Oladipo pozostaje poza grą od stycznia tego roku, natomiast jak mówił przed meczem trener McMillan obrońca wciąż nie jest gotowy do gry, choć jego powrót jest już bliski. Mimo tego Pacers z bilansem 16-9 mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość – już teraz wyglądają groźnie, a ewentualny powrót Dipo zrobi z nich dużo mocniejszy zespół.

Tomek Kordylewski

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami