Paul Pierce odejdzie jako Celt

Paul Pierce odejdzie jako Celt

Share on facebook
Share on twitter

Choć ostatni sezon w karierze Paul Pierce rozegra w barwach Los Angeles Clippers, to na emeryturę formalnie odejdzie jako zawodnik swojego macierzystego klubu – Boston Celtics.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Można się było tego spodziewać. Pomysł dotyczący podpisania przez Pierce’a krótkiego, symbolicznego kontraktu z Celtics po nadchodzącym sezonie pojawił się od razu po tym, jak pod koniec września koszykarz ogłosił, że będzie to jego ostatni rok na parkietach NBA. Podobny zabieg zastosował tego lata Amar’e Stoudemire, który przed przeprowadzką do Izraela dogadał się z New York Knicks, aby przejść na emeryturę jako członek ich organizacji.

„The Truth” swój plan potwierdził na antenie SiriusXM NBA Radio. Rozgrywki 2016/17 spędzi w Los Angeles, gdzie wraz z Clippers zrobi ostatnie podejście do mistrzowskiego tytułu, po czym latem na chwilę znów przyodzieje zielono-białe barwy i to w nich oficjalnie zakończy karierę. Takie małe oszustwo po 19 latach „Prawdy”. Jak sam stwierdził, jest to winien sobie i wszystkim fanom Celtics.

Pierce został przez klub z Bostonu wybrany z 10. numerem draftu w 1998 roku. Spędził w nim 15 lat i wywalczył tytuł mistrzowski w 2008 roku, zostając wówczas MVP Finałów. To jako „Celt” 10 razy wystąpił również w Meczu Gwiazd.

Potem było trochę zwiedzania. Zaczął od Brooklynu, następnie zahaczył o stolicę, a na koniec wylądował w słonecznej Kalifornii, gdzie po długim namyśle postanowił pozostać na jeszcze jeden sezon.

Nie mamy jednak żadnych wątpliwości, że zapamiętany zostanie jako zawodnik i ikona Boston Celtics. Przez półtorej dekady reprezentowania ich barw utrzymywał średnie na poziomie 21,8 pkt., 6 zb., 3,9 as. oraz 1,4 prz. W całej historii organizacji zapisał się jako:

– lider klasyfikacji przechwytów (1 583), celnych rzutów z dystansu (1 823) i wolnych (6 434),

– 2. najlepiej punktujący – zarówno pod względem sumy (24 021), jak i średniej zdobytych punktów (21,8),

– 3. w liczbie rozegranych meczów oraz minut (kolejno 1 102 i 40 360), a także celnych rzutów z gry (7 882),

– 4. blokujący (668),

– 5. asystujący (4 305),

– 7. zbierający (6 651)

MO

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

POLECANE

tagi

NBA

Drugi odcinek #StrefaChanasa na rozpoczęcie koszykarskiego sezonu 2020/21! Gośćmi Kamila są: trener Mihailo Uvalin oraz Radosław Hyży, był znany zawodnik, a obecnie także trener. Czego spodziewają się po zespołach ekstraklasy?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Euroligowe potęgi z nieograniczonymi budżetami oraz jedna z najbogatszych lig na Starym Kontynencie? To już nieaktualne. Kibice przyzwyczaili się do wielkich gwiazd nad Bosforem, ale drogich graczy w tureckiej BSL prawie już nie widać. O pogarszającej się sytuacji pisze Wojciech Malinowski, analizując spadające zarobki graczy.
Takich jak on w historii europejskiego basketu było niewielu. I nie chodzi o same liczby, które dziś wciąż robią wrażenie. Przez lata skrywał przed kolegami swoją chorobę. Do końca życia walczył na zawodowych parkietach. Jeden z najwybitniejszych strzelców w historii europejskiej koszykówki, Alphonso Ford zmarł równo 16 lat temu.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53