PRAISE THE WEAR

Piękna walka Czarnych – MKS rzutem na taśmę

Piękna walka Czarnych – MKS rzutem na taśmę

Piękny blok Witalija Kowalenki i celne wolne DJ Sheltona pozwoliły Dąbrowie uratować mecz i wygrać 87:83 z heroicznie walczącymi Czarnymi Słupsk.

Witalij Kowalenko (fot. Adrianna Antas)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Prowadzeni wyjątkowo przez, piekielnie doświadczonego, Mirosława Lisztwana goście ze Słupska prowadzili niemal przez cały mecz różnicą ok. 10 punktów. Niezależnie od skuteczności punktów dostarczali Amerykanie Dominic Artis i Justin Watts, bardzo dobry mecz grał też Piotr Stelmach.

Czarni prowadzili do przerwy 48:41, a przed ostatnią kwartą nawet 70:60. Na 2 minuty przed końcem, po celnej trójce Łukasza Bonarka, mieli jeszcze 4 punkty przewagi… Ostatnia kwarta to już jednak skuteczny pościg, wreszcie zdeterminowanych i skoncentrowanych graczy MKS.

Ostatnie 10 minut gospodarze wygrali aż 27:13 i przede wszystkim udało im się wybronić (nawet jeśli czasem szczęśliwie) kluczowe akcje w meczu. Najważniejszym momentem był blok Witalija Kowalenki w ostatniej minucie, gdy Watts pod samym koszem miał piłkę na remis.

Statystycznie znów wyróżnił się Shelton, autor 17 punktów i 14 zbiórek. W czwartej karcie bardzo przydało się opanowanie Jovana Novaka, który grając tylko 14 minut, zdobył 15 punktów i miał 3 asysty.

Czarni pokazali wielkie serce, ale troszeczkę zabrakło im sił i ludzi. MKS z doskonałym bilansem 9-2 jest w ścisłej czołówce tabeli PLK.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami