Piękny wynik sparingu – Polacy lepsi od Amerykanów

Share on facebook
Share on twitter

W pierwszym meczu podczas tournee po południowych Chinach, nasza reprezentacja B pokonała 81:61 zespół z USA, o którym jednak za wiele nie wiadomo.

fot PZKosz

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

W relacji na oficjalnej stronie PZKosz czytamy:

“Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. Po piętnastominutowej przerwie jednak to Polacy zaczęli kontrolować sytuację na parkiecie. W trzeciej kwarcie Biało-Czerwoni świetnie prezentowali się w ataku – rzucili aż 34 punkty – i tym samym odskoczyli rywalom. Ostatecznie Polacy zwyciężyli w swoim pierwszym spotkaniu w Chinach 81:61.

Najlepszym strzelcem drużyny był Jakub Schenk, który do 15 punktów dołożył cztery zbiórki i dwie asysty. 14 punktów i 13 asyst zanotował Mikołaj Witliński. Tyle samo punktów rzucił też Filip Matczak.”

Każda wygrana cieszy, tym bardziej w pierwszym meczu po długiej podróży. Niestety nie wiadomo, jacy gracze i z jakiego poziomu występowali w drużynie z USA. Jutro kolejne spotkanie „rozszerzonej kadry seniorów” podczas turnieju w Weng’an, prawdopodobnie z jakąś drużyną pochodzącą z Chin.

– W tym spotkaniu zagraliśmy szkoleniowo. Tym samym żaden z zawodników nie grał dłużej niż 20 minut. Pierwsze dwie kwarty w naszym wykonaniu były bardzo chaotyczne z powodu długiego lotu oraz faktu, że dla większości zawodników to pierwsza przygoda z seniorską reprezentacją. Bardzo cieszy mnie za to zaangażowanie zespołu na sto procent – mówi trener reprezentacji Przemysław Frasunkiewicz.

Polska – USA 81:61 (15:16, 15:17, 34:15, 17:13)
Polska: Schenk 15, Matczak 14, Witliński 14, Jeszke 10, Zegzuła 8, Wadowski 5, Wyka 4, Put 4, Czerlonko 3, Karolak 2, Bojanowski 2, Marek 0.

red., źródło: PZKosz

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi